Wydarzeniem weekendu w grupie czwartej Betclic III ligi było starcie w Ostrowcu Świętokrzyskim, gdzie wicelider tabeli podejmował prowadzącą Chełmiankę. KSZO stworzyło więcej dogodnych sytuacji, jednak biało-zieloni skutecznie się bronili, a bardzo dobre zawody rozegrał Adam Wilk. Ostatecznie spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem.
Gospodarze mogli objąć prowadzenie już w pierwszych sekundach meczu. Jewgienij Belych zszedł z lewego skrzydła do środka i uderzył w kierunku bramki, ale Wilk odbił piłkę na rzut rożny. Po stałym fragmencie gry ponownie zrobiło się niebezpiecznie w polu karnym Chełmianki, jednak defensywa przyjezdnych poradziła sobie z zagrożeniem.
KSZO szczególnie groźne było między 17. a 24. minutą. Najpierw Maciej Górski zagrał górą do Tomasza Bały, który uderzył nieznacznie obok słupka. Chwilę później po kolejnej akcji gospodarzy czujność ponownie musiał zachować Wilk, który uprzedził rywala po prostopadłym podaniu.
Następną okazję miejscowi stworzyli po zagraniu Piotra Łazarza. Piłka trafiła w pole karne do Górskiego, ale jego strzał został zablokowany. Groźnie zrobiło się również po akcji Pawła Czajkowskiego, który po rozegraniu na jeden kontakt wbiegł w „szesnastkę”, lecz zamiast kończyć akcję strzałem zdecydował się na podanie. Chełmianka zażegnała zagrożenie.
Biało-zieloni również mieli swoje okazje. Po pół godzinie gry do piłki na około szesnastym metrze dopadł Krystian Okoniewski, ale uderzył nad bramką. Kilka minut później po dośrodkowaniu Kacpra Kucharczyka szansę miał Piotr Cichocki, jednak jego próba również nie znalazła drogi do siatki.
Po zmianie stron Chełmianka miała bardzo dobry fragment. Po godzinie gry przyjezdni przejęli inicjatywę i przez kilka minut zepchnęli KSZO do defensywy. Kucharczyk dogrywał piłkę wzdłuż bramki, ale obrońca gospodarzy uprzedził Pawła Tomczyka.
Chwilę później na boisku pojawił się Lionel Abate i niemal od razu mógł stanąć przed bardzo dobrą okazją. Bartosz Klebaniuk niepewnie wyszedł z bramki, a następnie niedokładnie wybił piłkę, jednak Chełmianka nie zdołała wykorzystać błędu golkipera gospodarzy. W 67. minucie ponownie aktywny był Kucharczyk, który dobrze dograł do Jakuba Kuzdry. Tym razem zabrakło jednak skutecznego wykończenia.
Końcówka spotkania należała do KSZO. Gospodarze coraz mocniej naciskali, ale na posterunku był Adam Wilk. Najpierw zatrzymał próbę Górskiego po kontrataku, później poradził sobie również ze strzałami Belycha. Najgroźniejsza sytuacja miała miejsce już w doliczonym czasie gry. Daniel Morys uderzył sprzed pola karnego, a piłka zmierzała w kierunku okienka bramki Chełmianki. Wilk popisał się jednak świetną interwencją i uratował biało-zielonym punkt.
Mecz na szczycie zakończył się wynikiem 0:0. Dzięki remisowi Chełmianka utrzymała czteropunktową przewagę nad KSZO Ostrowiec Świętokrzyski.
KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski - Chełmianka 0:0
KSZO: Klebaniuk - Siedlecki (74. Białowąs), Bartosiak, Łazarz, J. Czajkowski, Posłuszny (85. Morys), Górski, P. Czajkowski, Mydlarz (67. Lisowski), Belych (85. Indrychowski), Bała (74. Horżuj).
Chełmianka: Wilk - P. Cichocki, M. Cichocki (83. Wiatrak), Jakubowski, Urban (74. Koncewicz-Żyłka), Kuzdra (83. Maszkowski), Krawczun, Banaszewski, Kucharczyk, Okoniewski (46. Bahonko), Tomczyk (62. Abate).
żółte kartki: Mydlarz - Banaszewski
Fot. KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski