Chełmianka dołożyła kolejne zwycięstwo do swojego ligowego dorobku. Biało-zieloni siódmy raz z rzędu dopisali do swojego konta trzy punkty. Tym razem pokonali na wyjeździe Wisłę II Kraków.
Już na samym początku spotkania błąd popełniła defensywa Wisły. Zawahanie obrońcy wykorzystał Paweł Tomczyk, który uderzył jednak obok słupka. W 6. minucie odpowiadała "Biała Gwiazda". Z dystansu uderzał Wiktor Szywacz, ale strzał kapitana Wisły II przeszedł obok bramki.
W 15. minucie gry doskonałą okazję miała Chełmianka. Po dośrodkowaniu w pole karne piłkę na dalszy słupek zgrywał Paweł Koncewicz-Żyłka, ale tam z futbolówką minął się Paweł Tomczyk. Gdyby zdążył z pewnością byłby gol, ponieważ przestrzeń bramki była odsłonięta i niepilnowana.
W 23. minucie kolejną szansę na zdobycie gola miał Paweł Tomczyk. Napastnik dostał dobre podanie od Huberta Krawczuna, urwał się wiślackiej obronie i huknął w poprzeczkę. Dwie minuty później było już 1:0 dla Chełmianki. Wydatnie pomógł w tym golkiper rezerw "Białej Gwiazdy" 18-letni Jakub Kowalski. Bramkarz chciał wybić piłkę, jednak zrobił to tak niefortunnie, że... trafił w głowę Krystiana Okoniewskiego. W efekcie futbolówka wpadła do siatki, a biało-zieloni mogli fetować trafienie.
Do przerwy nie działo się nic godnego uwagi. Chełmianka miała mecz pod kontrolą, a Wisła II, choć próbowała, nie była w stanie dać konkretów z przodu.
Druga bramka i spokojna gra
Druga połowa, to podobnie jak w pierwszej odsłonie, dominacja Chełmianki. W 49. minucie spotkania po dośrodkowaniu Piotra Cichockiego głową strzelał Hubert Krawczun, ale piłka przeleciała obok słupka.
W 57. minucie szansę miała Wisła, jednak defensywa Chełmianki udanie zblokowała uderzenie doświadczonego Patryka Małeckiego, który od tego sezonu występuje w rezerwach krakowskiego klubu.
Dziesięć minut później Chełmianka podwyższyła prowadzenie. Na strzał z dystansu zdecydował się Piotr Cichocki, który huknął ile sił w nogach. Piłka wpadła w długi róg bramki Jakuba Kowalskiego, który nie miał szans na skuteczną interwencję. 2:0 dla Chełmianki!
W końcówce biało-zieloni mieli kilka sytuacji, by zdobyć trzeciego gola. Najlepsza okazja to ta stworzona przez Danny'ego Babora, który urwał się obronie Wisły i stanął sam na sam z bramkarzem. Niestety, jego uderzenie odbił golkiper Wisły. Niedługo później sędzia zakończył mecz.
Wisła II Kraków - Chełmianka 0:2 (0:1)
Bramki: Okoniewski (25.), P. Cichocki (67.)
Wisła II: Kowalski - Szczepaniak, Skała, Cymbaluk, Ziarko, Pławiński (55. Conte), Daczewski (68. Dziedzic), Szywacz (68. Wójcik), Gap, Małecki (68. Sukiennicki), Rodado (55. Starzyński).
Chełmianka: Wilk - P. Cichocki, M. Cichocki, Koncewicz-Żyłka, Kuzdra, Jabłoński (60. Wójcicki), Krawczun (75. Maszkowski), Banaszewski, Kucharczyk (66. Babor), Tomczyk (60. Bahonko), Okoniewski (75. Wiatrak).
żółte kartki: Conte, Wójcik - Jabłoński.