Za Chełmianką trzeci sparing w okresie przygotowawczym. Biało-zieloni zmierzyli się ze Stalą Rzeszów (wygrali 3:0), w której wystąpili m.in. gracze drugiego zespołu pierwszoligowca oraz zawodnicy, którzy nie udali się na mecz kontrolny z Radomiakiem Radom. O tym meczu, a także innych aspektach przygotowań porozmawialiśmy z trenerem Ireneuszem Pietrzykowskim.
"Jeśli chodzi o mecz ze Stalą, to byli to przede wszystkim zawodnicy z drugiej drużyny Stali oraz ci, którzy nie pojechali na mecz sparingowy z Radomiakiem Radom. Był to jednak bardzo podobny zespół do tego, z którym mierzyliśmy się latem. Wiedzieliśmy, jak sytuacja wygląda i z kim będziemy grać. Po tych dwóch sparingach ze Stalą Mielec i Górnikiem Łęczna, gdzie nasi rywale wychodzili na boisko składem ligowym, czyli tymi zawodnikami, którzy pewnie za chwilę będą rywalizować na poziomie pierwszej ligi, w przypadku Stali Rzeszów mieliśmy świadomość, że będzie to nieco słabszy kadrowo przeciwnik" - mówi szkoleniowiec Chełmianki. "Od początku było wiadomo, że tego dnia Stal będzie grała dwa sparingi" - dodaje.
Ireneusz Pietrzykowski przyznaje, że jeśli chodzi o obecny status przygotowań, to z pewnością zdominowała je pogoda. "Walczymy i radzimy sobie z tym, jak możemy. Dwa tygodnie trenowaliśmy pod balonem w Lublinie, a w tej chwili trenujemy na boisku ze sztuczną, inną niż w Chełmie, nawierzchnią w Cycowie. Mam jednak nadzieję, że już niebawem, gdy mrozy zelżeją, wrócimy na swoje obiekty" - przyznaje opiekun biało-zielonych.
Jak wygląda natomiast sytuacja zdrowotna w zespole? Trener Chełmianki zdradza, że nadal poza treningami jest defensor Jakub Kuzdra. "Od przyszłego tygodnia indywidualnie zacznie trenować Szymon Grączewski, a od poniedziałku w normalnym treningu z drużyną będzie Lionel Abate" - mówi Ireneusz Pietrzykowski, który dodaje, że - jak to w okresie przygotowawczym - niektórzy gracze narzekają na drobne urazy. "Globalnie rzecz biorąc wszystko znajduje się jednak pod kontrolą" - zapewnia.
W zimie Chełmiankę opuściło dwóch obrońców - Krystian Derkacz i Łukasz Sarnowski. Obecnie na testach przebywają gracze, którzy docelowo mogą ich zastąpić. Czy któryś z nich znalazł uznanie w oczach sztabu szkoleniowego? "Dużo na to wskazuje, że jeden z zawodników, którzy z nami trenują, będzie zawodnikiem Chełmianki. Pewnie jeszcze jednego zawodnika do linii obrony będziemy potrzebować. Pracujemy nad tym, żeby pozyskać dwóch graczy do tej formacji" - przyznaje trener.