Na to zwycięstwo kibice Chełmianki czekali równo trzynaście miesięcy. Chełmska drużyna wreszcie wygrała ligowy mecz przed własną widownią. Przy lepszej skuteczności można było pokusić się o wyższą wygraną, choć trzeba też przyznać, że przeciwnik również miał swoje szanse na zdobycie co najmniej jednego gola.

Przed meczem trener gospodarzy Tomasz Złomańczuk, ustalając wyjściowy skład, miał twardy orzech do zgryzienia. Nie mógł skorzystać z dwójki najbardziej doświadczonych piłkarzy, Tomasza Brzyskiego i Grzegorza Bonina. Obaj leczą kontuzje. Z tego samego powodu nie zagrał także Dawid Brzozowski, a za żółte kartki pauzował Michał Wawryszczuk. Po raz pierwszy w tym sezonie w meczu o ligowe punkty między słupkami stanął Jakub Szymkowiak i także po raz pierwszy od początku spotkania wystąpił Łukasz Mazurek.

Mecz dla Chełmianki ułożył się bardzo dobrze. Już w 7 min. będący ostatnio w niezłej dyspozycji Dawid Skoczylas wykorzystał nieporozumienie w szeregach defensywnych przeciwnika, przejął piłkę, wbiegł z nią w pole karne i w sytuacji sam na sam z bramkarzem posłał futbolówkę do siatki. Niestety, w 14 min. przeciwnik wyrównał. Przez nikogo niepilnowany Gabriel Mierzwiński oddał płaski strzał z 18 metrów, a piłka przy samym słupku wpadła obok rozpaczliwie interweniującego Szymkowiaka. Strata gola nie wybiła piłkarzy Chełmianki z rytmu. Chwilę później znakomitą okazję do zdobycia drugiej bramki miał Michał Wołos, ale jego strzał bramkarz Podlasia wybił na rzut rożny. Jeszcze lepszą okazję nieco później miał Paweł Myśliwiecki, który przyjął piłkę na siódmym metrze, obrócił się, ale strzelił prosto w golkipera gości. Podlasie w obronie popełniało całą masę prostych błędów, których gospodarze nie potrafili wykorzystać. Za to w ataku zespół z Białej Podlaskiej był niezwykle groźny. Piłkarze Chełmianki niekiedy w prosty sposób gubili piłkę, narażając się na kontrataki ze strony przeciwnika. Dwukrotnie dobrze interweniował Szymkowiak, ratując swój zespół przed utratą gola. Wreszcie nadeszła 44 minuta spotkania. Po dośrodkowaniu w pole karne gości Aleksiej Prytuliak przytomnie wycofał piłkę przed szesnastkę, a nadbiegający Jakub Bednara, który do tego momentu miał więcej nieudanych zagrań, precyzyjnym strzałem z 20 m pokonał bramkarza przyjezdnych. Piłka wpadła do siatki przy samym słupku. Zdobyty gol sprawił, że w drugiej połowie Bednara uwierzył w siebie i należał do wyróżniających się zawodników na boisku.

Drugą połowę Chełmianka rozpoczęła od dwóch bardzo dobrych sytuacji do podwyższenia wyniku. W pierwszej Myśliwiecki nie wykorzystał okazji sam na sam z bramkarzem, w drugiej zaś golkiper Podlasia obronił strzał Krystiana Wójcika z 14 m. Chełmianka atakowała, ale też zdarzały jej się błędy w defensywie. W 60 min. do remisu po przypadkowej akcji mógł doprowadzić Olaf Martynek. Gospodarze źle wybili piłkę spod własnej bramki, spadła ona pod nogi napastnika Podlasia, który spudłował z kilku metrów. Potem jeszcze groźnie strzelał były zawodnik Chełmianki, Kamil Kocoł, ale na posterunku był Szymkowiak. Chełmianka miała jednak więcej szans do zdobycia gola. Na listę strzelców bardzo chciał wpisać się Wójcik, lecz w sobotnie popołudnie miał nienajlepiej ustawiony celownik. Jego kolejny strzał bramkarz Podlasia odbił nogą. W 75 min. koronkowa akcja gospodarzy w końcu przyniosła im trzeciego gola. Wójcik tym razem nie strzelał, a zagrał do dobrze ustwionego w polu karnym Michała Grądza, ten przyjął piłkę, zwodem minął obrońcę i technicznym uderzeniem w długi róg zdobył swojego pierwszego gola w trzeciej lidze. Podlasie po stracie bramki postawiło wszystko na jedną kartę, dążąc do zdobycia kontaktowego gola i narażając się na kontrataki ze strony gospodarzy. Stworzyło jedną groźną okazję, ale znów dobrze interweniował Szymkowiak, odbijając piłkę nogą. Dogodne sytuacje stworzyła sobie też Chełmianka i szkoda, że żadnej nie wykorzystała. Najbliższy zdobycia gola był Dominik Dąbrowski, lecz jego strzał z 16 m odbił bramkarz gości.

Chełmianka odniosła zasłużone zwycięstwo. Pierwsze w tym sezonie przed własną publicznością. Ostatni raz chełmianie u siebie w III lidze wygrali ponad rok temu, 24 sierpnia z Orlętami Radzyń Podlaski. W kolejnym meczu drużyna trenera Złomańczuka zagra z KSZO 1929 w Ostrowcu Świętokrzyskim. Spotkanie odbędzie się w sobotę 3 października o 16.30.

ChKS CHEŁMIANKA – PODLASIE BIAŁA PODLASKA 3:1 (2:1)

1:0 – Skoczylas (7)

1:1 – Mierzwiński (14)

2:1 – Bednara (44)

3:1 – Grądz (75)

ChKS: Szymkowiak – Kotowicz, Mazurek, Kanarek, Wołos, Adamski (53 Grądz), Bednara, Wójcik, Skoczylas (81 Kożuchowski), Prytuliak, Myśliwiecki (68 Dąbrowski).