Dwa ostatnie mecze między Wólczanką a Chełmianką rozegrane w Wólce Pełkińskiej zakończyły się zwycięstwem Chełmianki 2:0 i 2:1. Solidnie grający w rundzie wiosennej zespół trenera Tomasza Złomańczuka liczył zatem na kolejne trzy punkty, mimo że szkoleniowiec nie mógł skorzystać z leczących drobne urazy Huberta Kotowicza i Krystiana Wójcika, a więc podstawowych zawodników.

Przez całą pierwszą połowę w Wólce Pełkińskiej lało jak z cebra. Na boisku było coraz więcej wody, a piłkarze niejednokrotnie mieli problemy z zachowaniem równowagi. Mimo bardzo trudnych warunków, po blisko kwadransie „szachów”, Chełmianka jako pierwsza dała sygnał do ataku. W 14 min. kombinacyjną, składną akcję dobrym strzałem z 16 m wykończył Grzegorz Bonin. Bramkarz gospodarzy z trudem odbił piłkę na rzut rożny. Po dośrodkowaniu Tomasza Brzyskiego z rogu strzał głową oddał Łukasz Mazurek, ale futbolówka trafiła w poprzeczkę. Bonin w 18 min. znów zatrudnił golkipera przeciwnika. Huknął z 30 m, ale bramkarz nie dał się zaskoczyć. Wólczanka „odgryzła się” w 25 min., kiedy to obrońcy Chełmianki w polu karnym pozostawili bez opieki jednego z rywali. Zawodnik gospodarzy oddał strzał głową, a piłka poszybowała metr nad bramką. Goście mieli jednak kontrolę nad meczem i stwarzali sobie kolejne okazje. W 30 min. mocnym strzałem z 25 m popisał się Bonin, lecz futbolówka przeleciała nad bramką. Dwie minuty później kolejna próba tego zawodnika była już nieco lepsza. Uderzona z 30 m piłka „szła” w światło bramki, ale po drodze otarła się o zawodnika Wólczanki i znalazła się poza boiskiem. Minutę później chytrym strzałem w długi róg bramkarza gospodarzy próbował zaskoczyć Paweł Myśliwiecki, lecz uderzył obok prawego słupka. W 34 min. po kombinacyjnej akcji Michała Wołosa z Oleksiejem Prytuliakiem z 15 m strzelał ten pierwszy, jednak i on nie trafił w bramkę.

W 39 min. arbiter główny Paweł Sitkowski pokazał drugą żółtą kartkę Brzyskiemu. Pomocnik Chełmianki na śliskiej nawierzchni chcąc zagrać piłkę na wślizgu nie wyhamował i niecelowo wpadł w rywala. Zawodnik Wólczanki teatralnie upadł, a sędzia uznał, że był to faul na napomnienie. Na nic zdały się protesty chełmian. Arbiter decyzji nie zmienił. Pierwszą żółtą kartkę Brzyski dostał trzy minuty wcześniej, za to, że odepchnął przeciwnika, który zabrał piłkę, by spowolnić rozpoczęcie gry z rzutu wolnego przez Chełmiankę. Zachował się zatem niesportowo. Sędzia w tej sytuacji, wydawałoby się, powinien też ukarać zawodnika Wólczanki, ale tego nie zrobił. Nerwowo na boisku było już do końca pierwszej połowy. Przed zejściem do szatni na przerwę z narożnika pola karnego bardzo groźnie uderzał Mariusz Podstolak, ale na szczęście dla Chełmianki, piłka minęła słupek.

Drugą połowę lepiej rozpoczęła grająca w dziesięciu drużyna gości. W 57 min. po dośrodkowaniu Prytuliaka z rzutu wolnego piłkę głową uderzył Wołos. Futbolówka odbiła się od ręki jednego z obrońców, a że miał ją ułożoną w sposób nienaturalny, sędzia bez wahania podyktował karnego dla Chełmianki. Jedenastkę na gola pewnym strzałem zamienił Mazurek. Wólczanka ruszyła odrabiać straty i zepchnęła gości do momentami bardzo głębokiej defensywy. W 63 min. w polu bramkowym chełmskiego zespołu powstało potworne zamieszanie. Goście kilka razy próbowali wybić piłkę, jednak bezskutecznie. W końcu sytuację wyjaśnił Sebastian Ciołek, który odważnie rzucił się na futbolówkę i pewnie ją złapał. Dwie minuty później arbiter podyktował drugi w tym meczu rzut karny. Dawid Brzozowski niepotrzebnie sfaulował z boku szesnastki Lorka, co od razu wychwycił sędzia Sitkowski. Podstolak z jedenastu metrów zmylił Ciołka, lecz na szczęście gości trafił w słupek. Oblężenie chełmskiej bramki trwało, ale defensywa kierowana przez Mazurka i Michała Budzyńskiego dawała radę. Aż do 84 min. Wtedy to Michał Wawryszczuk odebrał piłkę rywalowi i po chwili podanie niedokładnie, notując stratę na swojej połowie. Wólczanka szybko rozegrała akcję, zawodnicy gospodarzy zaskoczyli chełmską obronę, a Kacper Durda huknął z 16 m w samo okienko i Ciołek był bez szans. Gospodarze liczyli, że zdobędą jeszcze zwycięskiego gola, jednak chełmianie już nie dali się zaskoczyć.

W ostatnich sekundach spotkania drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę, za opóźnianie gry dostał Bonin. A że był to jego siódmy i ósmy kartonik, Bonina nie zobaczymy w środowym starciu z Jutrzenką Giebułtów. To spotkanie odbędzie się na stadionie miejskim w Chełmie o godz. 17.30 już z udziałem publiczności. Organizator będzie mógł wpuścić na obiekt maksymalnie 800 widzów.

WÓLCZANKA WÓLKA PEŁKIŃSKA – ChKS CHEŁMIANKA 1:1 (0:0)

0:1 – Mazurek (57 karny)

1:1 – Durda (84)

ChKS: Ciołek – Brzozowski, Mazurek, Budzyński, Wołos, Prytuliak (72 Giletycz), Brzyski, Bednara (72 Wawryszczuk), Grądz (86 Skoczylas), Bonin, Myśliwiecki (62 Kanarek).

Sędziował Paweł Sitkowski (Łuków).

Czerwone kartki: Brzyski w 39 min. za dwie żółte i Bonin w 90+4 za dwie żółte.