Zwycięski sparing w Miętnem

Mecz sparingowy z grającą w mazowieckiej IV lidze Wilgą Garwolin zakończył zgrupowanie piłkarzy Chełmianki w Miętnem. Podopieczni Artura Bożyka pewnie ograli rywala 3:1 (3:1). Dwa gole strzelił Mateusz Kompanicki. Przy obu strzałach podawał Przemysław Banaszak, a asysty drugiego stopnia zaliczył Mateusz Olszak. Trzeciego gola zdobył Banaszak po dokładnym dograniu Olszaka.

W Miętnem futboliści Chełmianki spędzili sześć dni. Do dyspozycji mieli pełnowymiarowe boisko ze sztuczną nawierzchnią, salą gimnastyczną, siłownię, basen, a więc wszystko to, czego potrzeba piłkarzom w okresie przygotowawczym. Trener Artur Bożyk na obóz zabrał 19 piłkarzy. Jedynie Hubert Kotowicz i Paweł Jabkowski zostali w domach. Obaj powoli dochodzą do siebie po kontuzjach. W trakcie obozu do domu z powodu grypy pojechał Michał Budzyński, a zdawać egzaminy na studiach – Michał Kowalczyk.

Zgrupowanie zakończyło się meczem sparingowym z występującą na boiskach IV ligi mazowieckiej, Wilgą Garwolin. W spotkaniu z powodu drobnych urazów nie zagrali Aleksiej Prytuliak i Michał Maliszewski oraz przeziębiony Piotr Chodziutko. Od pierwszego gwizdka sędziego Chełmianka ruszyła na rywala. Już w 2 min. Przemysław Banaszak zagrał piłkę wzdłuż bramki, a Mateusz Kompanicki dopełnił formalności. Chełmska drużyna niemal nie schodziła z połowy przeciwnika. W 17 min. Mateusz Olszak wypatrzył Banaszaka, ten w pojedynku jeden na jeden z bramkarzem Wilgi zdołał jeszcze zagrać piłkę do boku do niepilnowanego Kompanickiego i było 2:0. W 30 min. próbkę swoich dużych możliwości zaprezentował Piotr Piekarski. Długim podaniem uruchomił Olszaka, ten zagrał w uliczkę do Banaszaka, a najlepszy strzelec Chełmianki w rozgrywkach ligowych nie zaprzepaścił okazji sam na sam z bramkarzem Wilgi. Kilka minut później rywale strzelili honorowego gola. Po rzucie rożnym jeden z zawodników Wilgi wycofał piłkę na 30 metr, a mający na koncie występy w ekstraklasie doświadczony Sergiusz Wiechowski kopnął futbolówkę z całej siły w kierunki bramki Damiana Drzewieckiego. Piłka odbiła się jeszcze od pleców jednego z zawodników Chełmianki, zmyliła chełmskiego bramkarza i wpadła do siatki.

W drugiej połowie Chełmianka wciąż przeważała, ale i przeciwnik starał się zagrażać bramce Jakuba Szymkowiaka. W 52 min. po starciu z rywalem boisko z urazem opuścił Jakub Niewęgłowski. Mimo kilku bardzo dobrych okazji strzeleckich, jakie mieli Kompanicki i Banaszak, wynik nie uległ już zmianie. W samej końcówce z dystansu ładnie uderzał Paweł Uliczny, jednak piłka poszybowała tuż nad bramką.

– Wartościowy sparing, na tle dobrze grającego rywala, który nie odpuszczał, starał się atakować, grać wysokim pressingiem i do końcowego gwizdka sędziego prezentował niezłe przygotowanie motoryczne – mówił po meczu Artur Bożyk, trener Chełmianki. – Pierwsza połowa w naszym wykonaniu dość dobra, byliśmy skuteczni, w drugiej natomiast pojawiło się za dużo błędów technicznych.

Po meczu trener Artur Bożyk podziękował testowanemu Adrianowi Dudkowskiemu z Wisły Puławy. Pomocnik wraca do swojego macierzystego klubu. – Dalej szukamy środkowego pomocnika – podkreśla szkoleniowiec Chełmianki.

W sobotę 10 lutego o 13.00 piłkarze Chełmianki zagrają na wyjeździe mecz kontrolny ze Stalą Stalowa Wola.

 

WILGA GARWOLIN – ChKS CHEŁMIANKA 1:3 (1:3)

0:1 – Kompanicki (2), 0:2 – Kompanicki (17), 0:3 – Banaszak (30), 1:3 – Wiechowski (39).

ChKS: Drzewiecki (46 Szymkowiak) – Wołos, J. Niewęgłowski (52 Piekarski), Kwiatkowski, D. Niewęgłowski, Chariasz (46 Koszel), Piekarski (46 Dudkowski), Uliczny, Banaszak, Kompanicki, Olszak.