W sobotę na bocznym boisku przy lubelskiej „Arenie” Chełmianka rozegra swój trzeci w okresie przygotowawczym mecz sparingowym. Rywalem podopiecznych Artura Bożyka będzie Lublinianka, przeciwnik o wiele trudniejszy, niż Hetman Żółkiewka, czy Włodawianka. Chełmska drużyna w tym meczu zagra jednak w sporym osłabieniu.


Przeciwko Lubliniance z różnych względów nie zagra aż ośmiu zawodników. Mateusz Krzyżak ciągle narzeka na bóle pleców i nie trenuje. Mateusz Poczwardowski i Damian Koprucha mają zajęcia na studiach. Michał Kobiałka, Paweł Fornal i Przemysław Kwiatkowski z kolei występują w uczelnianym turnieju piłkarskim. Zabraknie też Łukasza Jankowskiego. Nie zagra również nowo pozyskany stoper Łukasz Sękowski, który stopniowo jest wprowadzany do drużyny.
– Z Lublinianką zagramy w mocno okrojonym składzie, ale wcale nie oznacza to, że ten sparing nie będzie dla nas pożyteczny – mówi Artur Bożyk, trener Chełmianki. – Będę miał okazję przesunąć niektórych zawodników na inne pozycje i sprawdzić, jak sobie na nich poradzą.
Początek meczu w Lublinie o godz. 14.00.