Ostatni mecz kontrolny, rozegrany w okresie przygotowawczym, z Podlasiem Biała Podlaska zakończył się wygraną ChKS Chełmianka 5:2 (2:1).

Bramki dla chełmskiej drużyny strzelili: Damian Koprucha 2 min., Paweł Uliczny 13 min., Damian Wacewicz 64 min., Oleksiej Pritulak 66 min. i Hubert Tomalski 83 min.

Chełmianka rozpoczęła mecz w składzie: Kozaczyński, Mazurek, Wójcik, Sękowski, Krzyżak, Pritulak, Uliczny, Kobiałka, Poczwardowski, Tomalski, Koprucha. Po 10 min. gry za Kobiałkę, który narzekał na ból nogi, wszedł Kowalski. Drugą połowę w bramce rozpoczął Przemek Pawlak, potem zmienił go Łukasz Kijańczuk, który zagrał pierwszy mecz po blisko półrocznej przerwie, spowodowanej kontuzją. Ponadto za Wójcika wszedł Fornal, a Poczwardowskiego zmienił Wacewicz.

W zespole Chełmianki zabrakło natomiast Przemysława Kwiatkowskiego i Łukasza Jankowskiego. Nie grał leczący kontuzję Piotr Bednarek. Kibice nie zobaczyli też Marcina Figla, który trenował indywidualnie.

Mecz odbył się na boisku na osiedlu Słoneczne. Ładna pogoda sprawiła, że spotkanie obejrzało około 200 sympatyków piłki nożnej. Pierwsza akcja gospodarzy zakończyła się zdobyciem gola. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Damian Koprucha ubiegł obrońców i z bliska trafił do siatki. Podlasie szybko jednak wyrównało. Po wrzutce z rogu ładnym strzałem głową w 5 min. popisał się zupełnie niepilnowany Szymański. Dwie minuty później Chełmiankę przed utratą gola uratował Mateusz Krzyżak, który wybił piłkę zmierzającą do bramki. W 13 min. po długim zagraniu w kierunku Pawła Ulicznego, nowy pomocnik Chełmianki uderzył w polu karnym z lewej nogi w długi róg i gospodarze znów prowadzili. Chełmianka była zespołem lepszym i mogła zdobyć kolejne bramki. Podlasie przed utratą gola uratowała poprzeczka (głową strzelał Koprucha) i słupek (uderzał Wójcik). Gole padły dopiero po zmianie stron. W 64 min. dobrze w polu karnym Podlasia zachował się rezerwowy w tym meczu Damian Wacewicz, zdobywając trzeciego gola, a dwie minuty później po szybkiej kombinacyjnej akcji wynik podwyższył Oleksiej Pritulak. Po okresie dominacji Chełmianki w ostatnim kwadransie nieco lepiej radzili sobie zawodnicy Podlasia. Wykorzystując błędy w obronie chełmskiej drużyny kilka razy zagrozili Kijańczukowi. W 82 min. gospodarze stracili drugą bramkę. Jeden z zawodników Podlasie kopnął piłkę zza 16-tki, ta odbiła się jeszcze od obrońcy i zmyliła Kijańczuka. Odpowiedź podopiecznych Artura Bożyka była bardzo szybka. Minutę później piłka trafiła na wolne pole w kierunku Huberta Tomalskiego, a pomocnik Chełmianki nie zmarnował okazji, zdobywając piątego gola. W 87 min. po zupełnie niepotrzebnym faulu Pawła Fornala w polu karnym goście wykonywali jedenastkę. Strzał zawodnika Podlasia obronił jednak Kijańczuk. – Popełniliśmy sporo indywidualnych błędów, które nie powinny nam się przydarzyć. Mamy materiał do analizy. Czeka nas jeszcze dużo pracy – mówił po sparingu trener Artur Bożyk.

To był ostatni sparing Chełmianki przed rozpoczęciem rozgrywek. W poprzednich Chełmianka pokonała: 4:0 Hetmana Żółkiewka, 4:0 Włodawiankę, 3:0 Lubliniankę oraz przegrała 0:2 z AMSPN Hetmanem Zamość, 0:1 z Górnikiem Łęczna i 0:4 z Avią Świdnik. Piłkarze trenera Bożyka 19 marca o 15.30 meczem z Karpatami Krosno zainaugurują rundę wiosenną.