W swoim czwartym meczu sparingowym Chełmianka uległa w Łęcznej grającemu w ekstraklasie Górnikowi 0:1 (0:1).

Gola w 28 min. z rzutu karnego strzelił Bartosz Śpiączka. Mimo przegranej, piłkarze Chełmianki pokazali się z dobrej strony.

Sparing z Górnik Łęczna był dla chełmskich piłkarzy bardzo wartościowym sprawdzianem. Podopieczni Artura Bożyka są w trakcie obozu przygotowawczego, trenują dwa razy dziennie. Przed meczem uczestniczyli w przedpołudniowych zajęciach.

Od pierwszych minut Górnik zastosował pressing. Gospodarze atakowali chełmskich zawodników na ich połowie, próbując odebrać im piłkę, czym na pewno ich zaskoczyli. – Początek był trudny w naszym wykonaniu, jednak z każdą minutą graliśmy coraz lepiej – mówi Artur Bożyk. – Oczywiście wyższość rywala nie podlegała dyskusji, jednak nasz zespół nie stanął w polu karnym i nie bronił się. Atakowaliśmy, szukaliśmy swoich szans na zdobycie gola i je mieliśmy. Byliśmy zdyscyplinowani, choć popełniliśmy kilka prostych błędów i zanotowaliśmy sporo niecelnych zagrań. Nie mniej jednak sparing z tak wymagającym rywalem był nam potrzebny. Zawodnicy podeszli do niego bardzo poważnie.

W pierwszej połowie, mimo przewagi, Górnik oddał tylko jeden strzał w światło bramki. Miało to miejsce w 28 min., z rzutu karnego, podyktowanego za faul Patryka Mazurka na Bartoszu Śpiączce. Jedenastkę pewnie wykonał sam poszkodowany. Chełmianka mogła wyrównać, ale piłka po strzale bardzo aktywnego w ofensywie Huberta Tomalskiego o kilkanaście centymetrów minęła bramkę gospodarzy. W drugiej połowie chełmianie starali się nie ustępować rywalom i do ostatniego gwizdka sędziego dotrzymywali im kroku. Kilka udanych interwencji zademonstrował Jacek Kozaczyński, dla którego był to chyba najtrudniejszy mecz z dotychczasowych sparingów. W końcówce po rajdzie Tomalskiego i strzale zza pola karnego piłka znów o centymetry minęła bramkę Górnika. W rewanżu chełmski zespół przed utratą drugiego gola uratował słupek.

– Możemy być zadowoleni z faktu, że udało się nam zorganizować mecz z dużo wyżej notowanym przeciwnikiem, w barwach którego zagrało wielu zawodników z ekstraklasy – mówił po meczu Artur Bożyk.

W sobotę 20 lutego o godz. 10.00 Chełmianka zagra wyjazdowy mecz kontrolny z Avią Świdnik.

GÓRNIK ŁĘCZNA – ChKS CHEŁMIANKA 1:0 (1:0)

1:0 – Śpiączka (28 karny).

ChKS: Kozaczyński – Krzyżak, Sękowski, Mazurek (46 Kobiałka), Wójcik, Jankowski, Poczwardowski, Pritulak (65 Kowalski), Uliczny, Tomalski, Koprucha (60 Wacewicz).

Skrót meczu z kanału Górnika Łęczna na serwisie Youtube