Wartościowy sparing

W trzecim w okresie przygotowawczym meczu kontrolnym piłkarze Chełmianki ulegli na wyjeździe Stali Stalowa Wola 0:2 (0:0). Bez wątpienia był to bardzo wartościowy sparing. Rywal nieźle prezentował się pod względem motorycznym oraz fizycznym i nieco lepiej od podopiecznych Artura Bożyka operował piłką.
Do Stalowej Woli Chełmianka pojechała bez Huberta Kotowicza i Pawła Jabkowskiego, którzy wciąż przechodzą rehabilitację po kontuzjach. W autokarze zabrakło również braci Dawida i Jakuba Niewęgłowskich oraz Piotra Chodziutko. Pierwszy z nich na ostatnich treningach poczuł ból w kolanie i trener Artur Bożyk zalecił mu odpoczynek. Kuba natomiast jeszcze odczuwał skutki zderzenia z rywalem w meczu z Wilgą Garwolin. Co prawda w piątek wrócił do zajęć, ale szkoleniowiec chełmskiej drużyny nie chciał ryzykować i postanowił, że zawodnik ze Stalą nie zagra. Chodziutko natomiast ostatnio narzekał na bóle w pachwinie i trener zalecił mu krótki odpoczynek.
Pierwsza połowa spotkania w Stalowej Woli była w miarę wyrównana z lekkim wskazaniem na gospodarzy. Chełmianka kilka razy wyszła z szybkim kontratakiem, ale nie potrafiła wykończyć swoich akcji skutecznym strzałem. Przede wszystkim brakowało dokładnego podania, które otwierałoby drogę do bramki. Inna sprawa, że defensywa Stali stanowiła zwarty monolit i trudno było ją zaskoczyć. Najlepszą okazję miał Mateusz Olszak, ale jego strzał pewnie obronił bramkarz gospodarzy. Drugoligowcy do przerwy dwukrotnie poważnie zagrozili bramce Damiana Drzewieckiego. Najpierw po strzale z 18 metrów jednego z pomocników piłka trafiła w słupek, a kilka minut później chełmski bramkarz popisał się świetnym refleksem, broniąc groźny strzał rywala z 10 metrów.
Drugą połowę lepiej zaczęła Stal. W 59 min. gospodarze w środku boiska przechwycili źle zagraną z linii obrony piłkę, rozegrali szybką akcję i po płaskim dośrodkowaniu wzdłuż bramki Michał Trąbka z bliskiej odległości wpakował futbolówkę do siatki. Do remisu mógł doprowadzić Olszak, który dwukrotnie znalazł się w stuprocentowych sytuacjach strzeleckich. Za pierwszym razem, uderzając z 16 metrów posłał piłkę obok bramki, w drugim przypadku trafił w bramkarza Stali. W 87 min. przypadkowo piłkę ręką we własnym polu karnym zagrał Michał Kowalczyk i sędzia wskazał na jedenasty metr. Rzut karny pewnie wykorzystał Adrian Gębalski, posyłając piłkę pod poprzeczkę. Młody Jakub Szymkowiak nie miał nic do powiedzenia.
W środę 14 lutego o 14.00 Chełmianka w Łęcznej zagra z pierwszoligowym Górnikiem, zaś w sobotę 17 bm. o 11.00 w Świdniku zmierzy się z tamtejszą Avią.

STAL STALOWA WOLA – ChKS CHEŁMIANKA 2:0 (0:0)
1:0 – Trąbka (59), 2:0 – Gębalski (87).
STAL: Frątczak – Waszkiewicz, Jarosz, Zalepa, Janiszewski, Sobotka, Bukowiec, Żołądź, Żyliński, Trąbka, Łętocha. Po przerwie grali też: Dziubiński, Mistrzyk, Stefański, Śpiewak, Trubeha, Jopek, Gębalski.
ChKS: Drzewiecki (70 Szymkowiak) – Kwiatkowski, Wołos, Maliszewski, Kowalczyk, Piekarski (46 Chariasz), Uliczny, Kompanicki (68 Piekarski), Prytuliak (46 Koszel), Olszak (46 Budzyński), Banaszak (68 Olszak).