Wartościowy sparing

Mimo przegranej 1:2 (0:1), dla Chełmianki sparing z Podlasiem Biała Podlaska był bardzo wartościowy. Sztab szkoleniowy mógł przyjrzeć się, jak radzą sobie testowani zawodnicy z czwartej ligi na tle przeciwnika z wyższej klasy. W chełmskim zespole wystąpiło ich aż pięciu, z czego dwóch nie zdało egzaminu. Z przebiegu meczu podopieczni Artura Bożyka nie zasłużyli na porażkę.

Sparing są m.in. po to, by testować zawodników, próbować różnych wariantów gry, czy też szukać odpowiedniego ustawienia. Na mecz do Piszczaca trener Chełmianki, Artur Bożyk, zabrał aż 21 zawodników. Byli też Mateusz Kompanicki i Rafał Kursa, ale ze względu na mikro urazy szkoleniowiec postanowił dać im odpocząć. Ważne sprawy prywatne zatrzymały natomiast bramkarza Damiana Drzewieckiego.

W pierwszej połowie na boisko wybiegło dwóch zawodników testowanych, prawy i środkowy pomocnik. Pierwszy z nich, 19-latek, ma jeszcze spore braki zwłaszcza taktyczne, a także problemy z odpowiednią motoryką. Drugi, 10 lat starszy, niczym szczególnym nie wyróżnił się, nie kreował gry, nie zagrywał piłek do skrzydłowych, czy napastników. Chełmianka i tak była częściej w posiadaniu piłki, starała się stwarzać sytuacje do zdobycia gola. W 7 min. po ładnej kombinacyjnej akcji Michała Budzyńskiego oraz Dawida Niewęgłowskiego, ten ostatni dograł piłkę w pole karne, a nadbiegający Krzysztof Zawiślak minimalnie chybił z 8 metrów. Gola zdobyło jednak Podlasie, wykorzystując błąd w defensywie chełmskiego zespołu. Jeszcze przed przerwą wyrównać mógł 19-letni Krzysztof Rak, wychowanek Niedźwiadka Chełm, który w sytuacji sam na sam z bramkarzem trafił prosto w ręce przeciwnika. Rywale mieli jeszcze jedną okazję, piłka po strzale Kamila Kocoła z 18 metrów trafiła w słupek.

Po zmianie stron, gdy na boisko wyszli m.in. Paweł Jabkowski, Paweł Uliczny i Przemysław Koszel Chełmianka jeszcze bardziej podkręciła tempo swoich akcji. Trener Bożyk dał też szansę trzem zawodnikom testowanym, grającym do tej pory w klubach IV ligi. Wszyscy to młodzieżowcy i trzeba przyznać, że pokazali się z dobrej strony. Cała trójka zostaje na testach w Chełmiance, a środowy mecz z Wisłą Puławy w Chełmie zadecyduje o tym, kto spośród tych zawodników pojedzie na obóz do Zwierzyńca.

Chełmianka zaczęła też stwarzać więcej sytuacji strzeleckich. W 50 min. bardzo groźnie z rzutu wolnego uderzał Uliczny, sprawiając bramkarzowi Podlasia sporo kłopotów. Kilka minut później po dobrej centrze z rzutu rożnego Koszela głową strzelał Jabkowski, ale minimalnie chybił. Swoje szanse mieli też Hubert Kotowicz i jeden z testowanych zawodników, lecz w obu przypadkach bramkarz rywali był na posterunku. Wreszcie w 80 min. po stałym fragmencie gry do remisu strzałem z bliskiej odległości doprowadził Piotr Chodziutko. Chełmski zespół próbował zdobyć zwycięskiego gola, ale ta sztuka mu się nie udała. Z kolei w doliczonym czasie gry Podlasie wykonywało rzut wolny z ponad 20 metrów. Uderzona piłka odbiła się od muru, następnie od słupka i wpadła do siatki, obok zaskoczonego bramkarza. Ostatecznie zespół z Białej Podlaskiej wygrał 2:1, choć z przebiegu meczu Chełmiance należał się przynajmniej remis. Wynik nie był jednak najważniejszy. Sparing dał też trenerowi Bożykowi sporo do myślenia w kontekście nie tylko testowanych zawodników, ale także graczy, którzy występowali w chełmskiej drużynie w minionym sezonie.

Tymczasem już w środę 18 lipca o 17.00 Chełmianka rozegra drugi mecz sparingowy. Rywalem podopiecznych trenera Bożyka będzie puławska Wisła, a spotkanie odbędzie się na stadionie miejskim w Chełmie.

 

PODLASIE BIAŁA PODLASKA – ChKS CHEŁMIANKA 2:1 (1:0)

Gola dla Chełmianki strzelił Piotr Chodziutko w 80 min.

ChKS (I połowa): Szymkowiak – Kożuchowski, J. Niewęgłowski, Myszka, Kwiatkowski, zawodnik testowany I, Rak, zawodnik testowany II, D. Niewęgłowski, Budzyński, Zawiślak. II połowa: Szymkowiak – Kożuchowski (75 Osoba), Chodziutko, Jabkowski, zawodnik testowany III, Michalak, Uliczny, zawodnik testowany IV, zawodnik testowany V, Koszel, Kotowicz.

(s)