Sprawiedliwy remis z pierwszoligowcem

Remisem 1:1 zakończył się kolejny sparing piłkarzy Chełmianki. Tym razem wicelider III ligi grupy IV zmierzył się na wyjeździe z pierwszoligowym Górnikiem Łęczna. Spotkanie było ciekawe, a gra chełmskiej drużyny mogła się podobać.

Choć padał śnieg i temperatura była bliska zeru grupka zziębniętych kibiców w Łęcznej obejrzała dobry, momentami zacięty, obfitujący w sytuacje bramkowe mecz. Lepiej spotkanie rozpoczęła Chełmianka, która w pierwszych minutach zepchnęła przeciwnika na jego połowę. W 2 min. bardzo aktywny w całym spotkaniu Michał Budzyński strzelił z 20 metrów, Podleśny odbił piłkę do boku, a dobitka Przemysława Banaszaka poszybowała nad poprzeczką. Goście na tym nie poprzestali. Z dystansu uderzali jeszcze Piotr Piekarski i Mateusz Kompanicki, ale dopiero Mateusz Olszak stanął przed realną szansą na zdobycie gola. Strzał chełmskiego napastnika obronił jednak Podleśny. Gra Chełmianki mogła się podobać. Goście wymieniali dużo podań, próbowali różnych kombinacji, a po stracie piłki szybko starali się ją odebrać i czynili to z dobrym skutkiem. Kilka akcji chełmian mogło się podobać i gdyby ostatnie podania były dokładniejsze, Podleśny częściej byłby w opałach. Górnik przy tak dobrze zorganizowanej grze chełmskiego zespołu miał sporo problemów z konstruowaniem ofensywnych akcji. Kilka razy gospodarze przedarli się prawym skrzydłem, ale zagrożenia nie stworzyli. Jedyną okazję na gola Górnik miał po stałym fragmencie gry. Po dośrodkowaniu z rogu głową groźnie strzelał Jarecki.

Auto Komis Hit był sponsorem dzisiejszego wyjazdu na mecz z Górnikiem Łęczna

Po zmianie stron początek należał do miejscowych. W 59 min. Michał Wołos przypadkowo zagrał piłkę ręką we własnym polu karnym i sędzia podyktował jedenastkę. Strzał Pawła Sasina, doświadczonego ligowca, z dużym wyczuciem obronił Damian Drzewiecki. Cztery minuty później błąd chełmskiej defensywy wykorzystał Filip Szewczyk, który przelobował Drzewieckiego i zdobył prowadzenie dla Górnika. Do remisu szybko mógł doprowadzić Budzyński. Odebrał piłkę rywalowi na 25 metrze i znalazł się w sytuacji sam na sam ze Smugiem. Napastnik Chełmianki przymierzył w długi róg, ale posłał futbolówkę obok słupka. Później z linii pola karnego uderzał Daniel Chariasz, lecz zbyt lekko, by zaskoczyć Smuga. Dopiero w 89 min. po mocnym dośrodkowaniu Kompanickiego z rzutu rożnego i błędzie bramkarza Górnika, Olszak strzałem głową z 5 metrów doprowadził do wyrównania. Remis nie krzywdzi żadnej ze stron.

W zespole Chełmianki nie zagrali bracia Jakub i Dawid Niewęgłowscy. Obaj jeszcze odpoczywali po urazach i wszystko wskazuje na to, że zaprezentują się w sobotnim meczu z Avią Świdnik. Zabrakło też Aleksieja Prytuliaka, który doznał lekkiej kontuzji w meczu ze Stalą Stalowa Wola i musi odpocząć dwa tygodnie. W Łęcznej drużynę Chełmianki prowadził drugi trener Dariusz Banaszuk. Pierwszy szkoleniowiec, Artur Bożyk w tym czasie przebywał na kursie trenerskim UEFA Pro. Zresztą podobnie, jak trener Górnika, Sławomir Nazaruk.

Mecz Chełmianka – Avia odbędzie się w najbliższą sobotę o 11.00 na boisku ze sztuczną nawierzchnią w Świdniku. Po tym spotkaniu o 13.00 z rezerwami Avii zagrają juniorzy starsi Chełmianki.

GÓRNIK ŁĘCZNA – ChKS CHEŁMIANKA 1:1 (0:0)

1:0 – Szewczyk (63), 1:1 – Olszak (89).

GÓRNIK: Podleśny (46 Smug) – Sasin (70 Pisarczuk), Kasperkiewicz (61 Pruchnik), Wiech, Kosznik (61 Flis), Szewczyk, Karbowy (61 Makowski), Łuszkiewicz, Jarecki, Szerszeń, zawodnik testowany (70 Bonin).

ChKS: Drzewiecki – Kwiatkowski (68 Kowalczyk), Wołos, Chodziutko, Kowalczyk (46 Maliszewski), Banaszak (75 Kwiatkowski), Piekarski (65 Uliczny), Uliczny (46 Chariasz), Kompanicki, Olszak (46 Koszel), Budzyński (68 Olszak).