Sparing z Orlętami pod dyktando Chełmianki

Choć wynik sparingowego starcia z Orlętami Radzyń Podlaski miał drugorzędne znaczenie, warto podkreślić, że Chełmianka wygrała trzecie w tym roku spotkanie z rzędu. W pełni zasłużenie, bo w zasadzie od pierwszej do ostatniej minuty kontrolowała przebieg wydarzeń na boisku, a przy lepszej skuteczności, mogła odnieść bardziej okazałe zwycięstwo.
Już pierwsza groźna akcja przyniosła Chełmiance gola. Piłkę w polu karnym dostał Patryk Czułowski i nie zmarnował okazji. Kolejne gole mogli zdobyć Kamil Kocoł i Krzysztof Zawiślak i pewnie padłyby, gdyby zawodnicy pod bramką przeciwnika dokonali właściwych wyborów. Szkoda sytuacji zwłaszcza Kocoła, który zdecydował się na strzał, zamiast podawać do lepiej ustawionego Czułowskiego, mającego prawie pustą bramkę. Orlęta próbowały kontratakować, jednak chełmska defensywa nie pozwoliła rywalom na stwarzania stuprocentowych sytuacji strzeleckich. Co prawda zdarzały się błędne zagrania, ale była też asekuracja ze strony innych zawodników. W 40 min. dobrze w polu karnym zespołu z Radzynia Podlaskiego zachował się Zawiślak. Wyprzedził obrońcę, dał się sfaulować w polu karnym i sędzia wskazał na jedenasty metr. Karnego na gola pewnym strzałem zamienił Kocoł.
Po zmianie stron w obu zespołach doszło do wielu zmian. Chełmianka wciąż atakowała, stwarzała kolejne sytuacje, ale i Orlęta zaczęły coraz częściej gościć na połowie drużyny trenera Artura Bożyka. Nie stworzyły zbyt wielu okazji strzeleckich, bo obrońcy do tego nie dopuścili, ale w 80 min. zaskoczyły zarówno chełmskich defensorów, jak i bramkarza Cezarego Osucha. Po stracie piłki i szybkiej kontrze, jeden z testowanych zawodników Orląt strzelił przy krótkim słupku i zdobył kontaktową bramkę. W samej końcówce, po kolejnej stracie piłki w środku pola, rywale mogli wyrównać, lecz przed polem karnym źle rozegrali futbolówkę i strzał jednego z graczy „poszybował” nad poprzeczką. Chełmianka miała swoje okazje, najlepszej nie wykorzystał Paweł Wójcicki. Dostał piłkę w „szesnastce” z prawej strony i przez nikogo nie atakowany zbyt długo zwlekał ze strzałem. W końcu bramkarz skrócił kąt i Wójcicki trafił w niego.
Zwycięstwo, trzecie z rzędu w tym roku, na pewno cieszy, ale ważniejsze w tym meczu było przećwiczenie kilku wariantów gry w innym niż dotychczas ustawieniu. Cieszy powrót do gry Pawła Jabkowskiego i Piotra Chodziutko, którzy ostatnio leczyli urazy. Coraz lepiej czuje się Przemysław Koszel, a z każdym dniem rośnie forma Norberta Piosia i Kamil Kocoła. Po raz kolejny dobrą dyspozycję potwierdził pozyskany w styczniu Patryk Czułowski, a bezcenne – w perspektywie dalszego rozwoju – doświadczenie zebrali utalentowani juniorzy, Paweł Wójcicki i Dawid Salewski. Obaj zagrali drugie 45 minut, a kolejne szanse dostaną w dwumeczu sparingowym z Sokołem Konopnica i Garbarnią Kurów 2 marca. Tymczasem w najbliższą sobotę 23 bm. o 11.00 Chełmianka w Białej Podlaskiej zmierzy się z miejscowym Podlasiem.

ORLĘTA RADZYŃ PODLASKI – ChKS CHEŁMIANKA 1:2 (0:2)
0:1 – Czułowski (7)
0:2 – Kocoł (40 karny)
1:2 – zawodnik testowany (80).
ChKS: Drzewiecki – Kursa, J. Niewęgłowski, Chodziutko, Pioś – Kotowicz, Jabkowski, Aftyka, Kocoł – Czułowski, Zawiślak. W drugiej połowie zagrali: Osuch, Salewski, Uliczny, Szpak, Gołąb, Kwiatkowski, Koszel, Wójcicki, Kompanicki, zawodnik testowany.