Pucharowa przygoda Chełmianki trwa. Podopieczni Artura Bożyka w rundzie wstępnej piłkarskiego Pucharu Polski wygrali z drugoligowym Rozwojem Katowice i w pierwszej rundzie, zaplanowanej na najbliższą sobotę 22 lipca, zmierzą się z Zagłębiem Sosnowiec, drużyną która o mały włos nie awansowała do ekstraklasy.

Rozwój Katowice przyjechał do Chełma prosto ze zgrupowania w Zakopanem i w dodatku w mocno odmłodzonym składzie. W podstawowej jedenastce znalazło się aż czterech 16-latków i dwóch 17-latków. Najstarszy z piłkarzy gości, Bartosz Jaroszek, miał 23 lata. Bardziej rutynowani zawodnicy wrócili z obozu do Katowic. Tak młoda kadra nie oznaczała jednak, że Rozwój odpuścił rozgrywki pucharowe. Trenerzy, jak stwierdził na konferencji prasowej drugi szkoleniowiec katowickiej drużyny Rafał Bosowski, w tym sezonie stawiają głównie na młodzież. Najlepsi mają zasilać kadrę bardziej renomowanego klubu z Katowic, GKS.

Chełmianka po raz trzeci z rzędu zagrała w rundzie wstępnej Pucharu Polski. Rok i dwa lata temu musiała uznać wyższość przeciwnika, głównie z powodu dużych zmian, jakie zachodziły w zespole w trakcie letniej przerwy. Tym razem klubowi działacze i trenerzy postanowili o wiele szybciej zamknąć kadrę, zachowując zdecydowaną większość piłkarzy, którzy wywalczyli awans do III ligi.

Na pierwszą połowę trener Bożyk do gry desygnował zawodników z poprzedniego sezonu. Wszyscy nowi gracze usiedli na ławce rezerwowych. Po kilku minutach gospodarze doszli do wniosku, że młody zespół Rozwoju jest do ogrania i zaczęli śmielej atakować bramkę przeciwnika. Sygnał do ataku dał Paweł Uliczny, którego strzał z 25 metrów w 10 min. spotkania sprawił bramkarzowi gości sporo problemów. Trzy minuty później na trybunach zapanowała wielka radość. Michał Maliszewski zagrał długą piłkę na skrzydło do wychodzącego na czystą pozycję Przemysława Banaszaka, który pognał z futbolówką w kierunku bramki rywala i spokojnym płaskim strzałem obok bramkarza dał Chełmiance prowadzenie. Rozwój stwarzał zagrożenie wyłącznie po stałych fragmentach gry. Kilka razy obrona gospodarzy pogubiła się, ale młodzi zawodnicy z Katowic nie potrafili wykorzystać błędów chełmskich defensorów. Pewnie między słupkami reagował za to Damian Drzewiecki.

Chełmianka miała okazję do podwyższenia wyniku jeszcze w pierwszej połowie. Dwa razy głową uderzał Banaszak, ale za każdym razem nieskutecznie. Groźnie z rzutu wolnego strzelał też Aleksiej Prytuliak – piłka o centymetry minęła słupek. W ostatniej minucie groźnie z 25 metrów uderzał Mateusza Kompanicki, lecz futbolówka poszybowała tuż nad poprzeczką.

Po zmianie stron Chełmianka uzyskała wyraźną przewagę. Cała drużyna gospodarzy o wiele lepiej zagrała w defensywie. Podopieczni trenera Bożyka częściej odbierali piłkę rywalowi po odbiorze ruszali do szybkiego ataku, stwarzając sobie kilka dogodnych sytuacji do zdobycia gola. Trzy bramki mógł strzelić Mateusz Kompanicki. Najlepszą okazję miał w 54 min., kiedy to z 5 metrów trafił prosto w bramkarza. Odbitą piłkę przejął Prytuliak, minął obrońcę i strzelił z ostrego kąta, ale w poprzeczkę. Dwie bardzo dobre okazje zaprzepaścił Banaszak. Na listę strzelców mógł też wpisać się Hubert Kotowicz, który nie wykorzystał podania od Ulicznego. Rozwój natomiast ani razu nie zagroził bramce Drzewieckiego. Chełmianka do ostatniego gwizdka sędziego kontrolowała przebieg meczu.

Trener Bożyk w drugiej połowie dał pograć dwóm nowym zawodnikom, Dawidowi Niewęgłowskiemu i Przemysławowi Koszelowi. Obaj udowodnili, że drzemie w nich duży potencjał. Na swój debiut w oficjalnym meczu czekają z kolei Michał Kowalczyk i Piotr Chodziutko. Kto wie, być może nastąpi to już w najbliższą sobotę 22 lipca w meczu pierwszej rundy Pucharu Polski z Zagłębiem Sosnowiec. Do Chełma przyjedzie drużyna, która w poprzednim sezonie do ostatniej kolejki biła się o ekstraklasę. Przegrała ją o jeden punkt.

Początek pojedynku Chełmianka – Zagłębie Sosnowiec, w ramach PP, o godz. 17.00 na stadionie miejskim w Chełmie.

ChKS CHEŁMIANKA – ROZWÓJ KATOWICE 1:0 (1:0)

1:0 – Banaszak (13).

ChKS: Drzewiecki – Wołos, J. Niewęgłowski, Maliszewski, Kwiatkowski, Kotowicz (63 D. Niewęgłowski), Kobiałka (67 Jabkowski), Uliczny, Banaszak, Prytuliak (75 Koszel), Kompanicki.