Remis w Zamościu. Testowany zawodnik zdał egzamin

Niewykorzystane sytuacje mszczą się. O tym w sobotnie południe w Zamościu przekonali się podopieczni Artura Bożyka, którzy po pierwszej połowie mogli prowadzić z miejscowym Hetmanem różnicą co najmniej trzech goli. Ostatecznie mecz zakończył się remisem 1:1, z którego bardziej zadowoleni byli gospodarze. Szkoleniowiec Chełmianki testował doświadczonego pomocnika Krystiana Michalaka. Zawodnik zdał egzamin i wiosnę spędzi w chełmskim klubie.

Trener Artur Bożyk w Zamościu nie mógł skorzystać z usług Huberta Kotowicza, Pawła Jabkowskiego, Aleksieja Prytuliaka i Piotra Piekarskiego. Kotowicz wznowił już treningi, Jabkowski ma zabiegi rehabilitacyjne, Prytuliak do zajęć wróci w środę, zaś Piekarskiego rozłożyła grypa. Szkoleniowiec mógł za to przyjrzeć się 29-letniemu pomocnikowi Krystianowi Michalakowi, który z Chełmianką trenuje od czwartku 1 marca.

Trener Bożyk, na dobrze przygotowanym boisku w Zamościu, przetestował nowe ustawienie zespołu. Goście rozpoczęli mecz trójką obrońców: Piotrem Chodziutko, Jakubem Niewęgłowskim i Michałem Maliszewskim oraz dwójką defensywnych pomocników, testowanym Michalakiem i Pawłem Ulicznym. Na skrzydłach szkoleniowiec ustawił szybkich Dawida Niewęgłowskiego na lewej stronie i Przemysława Kwiatkowskiego na prawej. Z przodu gospodarzy straszyć mieli Mateusz Kompanicki, Przemysław Banaszak i Mateusz Olszak.

Od pierwszych minut Chełmianka w Zamościu narzuciła swój styl gry. Przewaga trzecioligowca nie podlegała żadnej dyskusji. Hetman zaś bronił się i szukał okazji do kontrataku. Poza niecelnym strzałem Pawła Myśliwieckiego zamościanie ani razu nie zagrozili Damianowi Drzewieckiemu. Goście natomiast do przerwy stworzyli sobie cztery stuprocentowe sytuacje do zdobycia bramki, ale tylko jedną zamienili na gola. Najpierw testowany Michalak popisał się świetnym podaniem do Banaszaka, ale najlepszy snajper chełmskiej drużyny w rozgrywkach III ligi nie potrafił wykorzystać sytuacji sam na sam z bramkarzem rywala. Dwie kolejne okazje zaprzepaścił Kompanicki. W pierwszej strzelił w bramkarza, w drugiej zaś, mając przed sobą tylko golkipera Hetmana, przeniósł piłkę nad poprzeczką. Prowadzenie dla Chełmianki w 40 min. zdobył Olszak, snajper numer jeden w drużynie trenera Bożyka w meczach sparingowych. Dokładnym podaniem z lewej strony boiska popisał się D. Niewęgłowski, a czyhający pod bramką Hetmana na piłkę Olszak nie zmarnował okazji.

Po zmianie stron w zespole Chełmianki doszło do kilku zdań i dominacja zespołu trenera Bożyka nie była już tak widoczna, jak w pierwszych 45-minutach. Brakowało też dogodnych okazji strzeleckich, choć do 20 metra akcje chełmskiej drużyny napawały optymizmem. Gorzej natomiast było z ostatnim podaniem, otwierającym drogę do bramki. Z każdą minutą coraz śmielej z przodu zaczął poczynać sobie Hetman. W 75 min. gospodarze przeprowadzili składną akcję, rozpoczętą przez formację obronną. Piłka wędrowała od nogi do nogi i po zagraniu w pole karne z lewego skrzydła Michał Paluch strzałem z bliska pokonał Jakuba Szymkowiaka. Więcej goli w tym spotkaniu już nie padło. Z wyniku bardziej zadowoleni byli gospodarze, którzy do przerwy mieli sporo szczęścia.

Na sobotę 10 marca jest zaplanowana pierwsza wiosenna kolejka III ligi. Chełmianka ma grać w Trzebini z tamtejszym MKS. Wszystko wskazuje jednak, że ze względów atmosferycznych to spotkanie zostanie przełożone. Jeśli tak się stanie, podopieczni Artura Bożyka w niedzielę 11 marca o 11.00 w Lublinie przy ul. Poturzyńskiej rozegrają mecz kontrolny z Podlasiem Biała Podlaska.

HETMAN ZAMOŚĆ – ChKS CHEŁMIANKA 1:1 (0:1)

0:1 – Olszak (40), 1:1 – Paluch (75).

HETMAN: Skrzypek (46 Wyłupek) – Kanarek (83 Miedźwiedź), Żmuda, Świech, Daszkiewicz (46 Luterek), Myśliwiecki (65 Daszek), Bednara, Solecki (46 Kuśmierz), Kycko, Stefański, Paluch.

ChKS: Drzewiecki (46 Szymkowiak) – Chodziutko, J. Niewęgłowski (46 Wołos), Maliszewski (46 Kowalczyk), Uliczny, Michalak, Kwiatkowski (46 Koszel), D. Niewęgłowski, Kompanicki (46 Budzyński), Banaszak, Olszak (46 Chariasz).