Po sobotnich meczach 31 serii spotkań III ligi lubelsko-podkarpackiej stało się jasne, że biało-zieloni nie mają już nawet matematycznych szans na utrzymanie w gronie trzecioligowców. Pomimo tego przed meczem w Lubartowie, podopieczni Artura Bożyka zapowiadali, że powalczą o trzy punkty i postarają się zrewanżować drużynie Lewartu za niespodziewaną jesienną porażkę w Chełmie. Urazy kilku zawodników (Mazurek, Fornal, Poczwardowski) spowodowały, że w niedzielne popołudnie chełmski szkoleniowiec miał do dyspozycji tylko dwunastu zawodników z pola. Do tego w meczowej jedenastce, aż ośmiu piłkarzy było zagrożonych pauzą w następnym, prestiżowym spotkaniu z AMSPN Hetmanem Zamość z powodu nadmiaru kartek.

Chełmianka

Mecz w Lubartowie rozpoczął się ostrożnie z obu stron, nieco większą inicjatywę wykazywali gospodarze. Swoją szansę na gola miał snajper miejscowych, Mateusz Kompanicki, jednak nie potrafił umieścić piłki w siatce z kilku metrów. Na szczęście w 35 minucie swoje umiejętności strzeleckie wykorzystał Michał Kobiałka i pięknym strzałem w okienko wyprowadził Chełmiankę na prowadzenie. Wynikiem 0:1 zakończyła się pierwsza część gry. Zaraz po przerwie biało-zieloni mogli podwyższyć prowadzenie, jednak strzał Piotra Wójcika zatrzymał się na spojeniu słupka z poprzeczką. Swoją sytuację mieli także gospodarze, ale Michał Zuber nie potrafił skutecznie wykończyć akcji swojego zespołu. W 64 minucie goście wykonywali rzut rożny. Po krótkim rozegraniu, Paweł Uliczny dośrodkował piłkę w pole karne, a skutecznym strzałem z główki popisał się Damian Koprucha, podwyższając wynik na 0:2. Gdy wydawało się, że mecz jest rozstrzygnięty, kontaktowego gola zdobył Dariusz Michna i końcowe fragmenty gry były bardzo emocjonujące. Gospodarze postawili wszystko na jedną kartę, jednak nie zdołali doprowadzić do wyrównania. Co więcej, w 90 minucie, najpierw stracili Huberta Kotowicza, po wykluczeniu za drugą żółtą kartkę,  a następnie trzeciego gola za sprawą Oleksija Prytuliaka, który wykorzystał sytuację sam na sam z Parzyszkiem i uzyskał swoje 18 trafienie w sezonie. Chełmianka pokonała Lewart 3:1(1:0), pokazując w Lubartowie dobry i skuteczny futbol.

Już w najbliższą środę, w Chełmie derby regionu z AMSPN Hetmanem Zamość. To prestiżowe spotkanie rozpocznie się na Stadionie Miejskim w Chełmie o godzinie 17:30. W Chełmiance żaden z piłkarzy nie będzie odbywał przymusowej pauzy za kartki. W składzie gości zabraknie najlepszego strzelca, Mychajło Kaznochy, który w meczu z Sokołem Sieniawa otrzymał czwarty żółty kartonik.

Lewart Lubartów – CHEŁMIANKA 1:3 (0:1) Dariusz Michna 74′ – Michał Kobiałka 35′, Damian Koprucha 64′, Aleksiej Pritulak 90′

Lewart: Parzyszek, Paździor (84′ Kucharzewski), Mitura, Bijan (87′ Wiącek), Michna, Rusinek (76′ J. Niewęgłowski), Bujak, D. Niewęgłowski, Zuber, Kotowicz, Kompanicki (78′ D. Pikul).

Chełmianka: Kijańczuk, Wójcik, Sękowski, Kwiatkowski, Krzyżak, Jankowski (81′ Kowalski), Prytuliak, Kobiałka, Uliczny, Tomalski, Koprucha

Żółte kartki: Bujak, Bijan, Kotowicz x2 (Lewart) – Kijańczuk (Chełmianka)
Czerwona kartka: Kotowicz 90′ (za dwie żółte)
Sędziował: Piotr Kozłowski (Lublin).