Po prawie czteromiesięcznej przerwie, spowodowanej epidemią koronawirusa, piłkarze Chełmianki rozegrali swój pierwszy mecz. Na stadionie miejskim w Chełmie pokonali Tomasovię Tomaszów Lubelski 1:0 (0:0), a zwycięskiego gola po ładnej akcji Grzegorza Bonina strzelił Wojciech Więcaszek.

Trener Jan Konojacki w sobotnie popołudnie nie mógł skorzystać ze wszystkich zawodników. W meczu nie wzięli udziału młodzieżowcy: Dawid Salewski, Paweł Wójcicki i Kamil Leśniak. Z kolei Rafał Dobrzyński przebywa na testach w Avii Świdnik. Zagrali natomiast wszyscy pozyskani dotąd piłkarze: Sebastian Ciołek, Michał Wołos, Grzegorz Bonin oraz Jakub Bednara i cała czwórka potwierdziła swoją przydatność do zespołu. Z kolei w chełmskiej drużynie testował się Marcin Fiedeń, były zawodnik Chełmianki. Zagrał również Michał Maliszewski, który wrócił z wypożyczenia do Lublinianki. – Przyglądamy się obu zawodnikom, myślę, że po dwóch najbliższych sparingach i tygodniu treningów będziemy wiedzieli, co dalej, zarówno jeśli chodzi o Fiedenia, jak i Maliszewskiego. Podobnie wygląda sytuacja z Adamem Brzozowskim, któremu kończy się wypożyczenie. Zawodnik wyraził akces pozostania w zespole, ale musi na boisku udowodnić swoją przydatność do tej drużynie. Jesteśmy na etapie budowy zupełnie nowej ekipy, sprawdzamy zawodników, bo to właśnie ten czas, by zobaczyć, kto prezentuje trzecioligowy poziom i może grać w naszym zespole – mówi Jan Konojacki, trener Chełmianki. – Czekam na początek lipca, bo wówczas to w drużynie pojawią się kolejni nowi zawodnicy.

W przekroju całego spotkania Chełmianka była zespołem lepszym, częściej utrzymującym się przy piłce i stworzyła sobie więcej okazji strzeleckich od rywala. W pierwszej połowie kilka dobrych podań, niewykorzystanych przez ofensywnych zawodników, zwłaszcza Dominika Dąbrowskiego, posłał Bonin. Co prawda Dąbrowski zdobył gola, ale sędzia dopatrzył się spalonego. Dogodną okazję miał również Brzozowski, jednak zamiast technicznie, uderzył bardzo mocno i piłka poszybowała nad poprzeczką. Tomasovia do przerwy tylko raz zagroziła Jakubowi Szymkowiakowi. Bramkarz gospodarzy bardzo dobrze jednak interweniował, odbijając piłkę po strzale głową z kilku metrów jednego z zawodników gości.

W drugiej połowie sporo ożywienia w przodzie wniósł 18-letni Piotr Adamski, dając sygnał trenerowi Konojackiemu, że poważnie zamierza powalczyć o miejsce w wyjściowej jedenastce. Kilka jego akcji mogło się podobać. Mecz rozstrzygnął się w 69 min., kiedy to Bonin ładnie zagrał na czystą pozycję do Wojciecha Więcaszka, a ten nie zmarnował okazji sam na sam z bramkarzem Tomasovii, posyłając piłkę nad rywalem.

– Na pewno wygrana cieszy, bo nie ukrywam, że bardzo chcieliśmy dziś zwyciężyć – mówił po meczu trener Konojacki. – Potrzebowaliśmy wygranej, bo wiadomo, że zwycięstwa budują atmosferę w drużynie. Dzisiejszy mecz pokazał jednak, że czeka nas jeszcze mnóstwo pracy. W naszej grze były dobre momenty, ale też było sporo zagrań, jakie nie powinny się nam przytrafić. Dojdzie do nas jeszcze kilku zawodników z ligowym doświadczeniem, a czasu na zgranie zespołu nie mamy za dużo, dlatego każdy sparing ma dla nas dużą wartość.

Przed Chełmianką dwa kolejne sparingi. W środę 1 lipca na stadionie miejskim w Chełmie drużyna Jana Konojackiego zagra z Avią Świdnik. Początek meczu o 17.30. Spotkanie odbędzie się bez udziału kibiców. Z kolei w sobotę 4 lipca o 13.00 chełmianie w Radzyniu Podlaskiem zmierzą się z miejscowymi Orlętami.

ChKS CHEŁMIANKA – TOMASOVIA TOMASZÓW LUBELSKI 1:0 (0:0)

1:0 – Więcaszek (69).

ChKS: Szymkowiak (46 Ciołek) – Duduś, Maliszewski, Wołos, Kożuchowski (46 Fiedeń), Brzozowski (46 Lewkowicz), Bednara, Więcaszek, Bonin, Grądz, Dąbrowski (46 Adamski).