Czwarty sparing w okresie przygotowawczym zakończył się pierwszą w tym roku porażką.

Chełmianka uległa na sztucznej płycie w Zamościu miejscowemu AMSPN Hetman 0:2 (0:1). Niekorzystny rezultat to efekt ciężkich ćwiczeń, jakie zaaplikował zawodnikom trener Artur Bożyk w ostatnim tygodniu. Jego podopiecznym brakowało przede wszystkim świeżości i szybkości.

Faktem jest, że Chełmianka i Hetman znajdują się na zupełnie innym etapie przygotowań. Od pierwszych minut zamojscy gracze górowali nad naszym zespołem przede wszystkim szybkością, startem do piłki. Nasi zawodnicy byli ociężali, mało zwrotni i niedokładni. W drugiej połowie trener Bożyk wpuścił na boisko aż ośmiu juniorów. Chciał zobaczyć, jak młodzi zawodnicy radzą sobie w rywalizacji z seniorami.

– Mamy za sobą bardzo pracowity tydzień – mówi szkoleniowiec chełmskiej drużyny. – Codziennie trenowaliśmy po trzy godziny i to było widać podczas meczu z Hetmanem. Poza tym popełniliśmy za dużo technicznych błędów. Po stracie piłki rywale bardzo szybko przechodzili do ataku. W kilku sytuacjach nasi zawodnicy źle zareagowali. Mam materiał filmowy z tego meczu i wspólnie z piłkarzami dokonamy analizy.

Pierwsze 20 minut należało do gospodarzy, ale Przemek Pawlak tylko raz został zmuszony do interwencji. Po strzale zza szesnastki Damiana Barana odbił piłkę przed siebie, dopadł do niej Dominik Karaszewski, jednak chełmski bramkarz obronił dobitkę. Wraz z upływem czasu strzeleckie okazje zaczęła też stwarzać Chełmianka. Z wolnego uderzał Oleksiej Pritulak, ale golkiper Hetmana był na posterunku. Korzystną sytuację do zdobycia gola miał też Hubert Tomalski, jednak z 12 m trafił prosto w ręce bramkarza. W końcówce pierwszej części, gdy w polu karnym Chełmianki leżał narzekający na uraz, po starciu z przeciwnikiem, Pritulak, gospodarze rozegrali piłkę, Baran podał ją wzdłuż bramki, a Patryk Mazurek interweniował na tyle nieszczęśliwie, że skierował futbolówkę do siatki.

Tuż po rozpoczęciu drugiej części meczu, w której od samego początku na boisku w zespole Chełmianki zameldowało się aż siedmiu juniorów, Hetman przeprowadził składną akcję. Piłkę dostał Karaszewski i płaskim strzałem pokonał zasłoniętego Jacka Kozaczyńskiego. Gospodarze mieli też jeszcze trzy okazje, by podwyższyć wynik, ale na nasze szczęście nie trafiali w bramkę. Chełmianka mogła zdobyć honorowego gola, jednak młodym graczom pod bramką rywala brakowało spokoju w wykańczaniu akcji. Druga połowa pokazała, że nasi juniorzy muszą jeszcze dużo pracować na treningach, by myśleć o seniorskiej piłce.

Kolejne sparingi piłkarze Chełmianki rozegrają w sobotę i niedzielę, 20-21 lutego. Pierwszym ich rywalem będzie Avia Świdnik, drugim zaś – Kłos Chełm. Oba spotkania odbędą się w Świdniku. Początek pojedynku z Avią o 10.00.

AMSPN HETMAN ZAMOŚĆ – ChKS CHEŁMIANKA 2:0 (1:0)

1:0 – Mazurek (39 samobójcza), 2:0 – Karaszewski (46).

ChKS: (I połowa) Pawlak – Mazurek, Sękowski, Krzyżak, Wójcik, Kowalski, Kobiałka, Pritulak, Tomalski, Uliczny, Wacewicz. (II połowa): Kozaczyński – Greguła, Orzeł, Szczerbakow, Fornal, Zakrzewski, Jankowski, Bryk, Woźniak, Kuśmierz, Koprucha. Na zmianę w 70 min. wszedł Renowski.