Chełmianka odniosła kolejne ligowe zwycięstwo. Tym razem nie dała żadnych szans przedostatniej w tabeli Lutni Piszczac wygrywając na jej terenie 3:0. Ponieważ punkty zgubiły rezerwy Górnika Łęczna, przewaga podopiecznych Artura Bożyka nad drugim zespołem wzrosła do siedmiu punktów!

Od pierwszej minuty lider przejął kontrolę nad pojedynkiem. Lutnia, co było do przewidzenia, cofnęła się pod własną bramkę i nastawiła się na szybkie kontrataki. Chełmianie by zagrozić bramce przeciwnika musieli atakować większą liczbą zawodników. W defensywie pozostawało tylko dwóch piłkarzy. W 12 min. aktywny od początku spotkania Aleksiej Prytuliak zagrał prostopadłą piłkę w kierunku Mateusza Kompanickiego, a ten znalazł się w sytuacji sam na sam z bramakrzem Lutni. Kompanicki z łatwością ograł rywala i posłał futbolówkę do pustej bramki. Gospodarze w pierwszej połowie dwa razy wyszli z groźnym kontratakiem, lecz obrona Chełmianki nie dopuściła do zagrożenia pod bramką Damiana Drzewieckiego. Goście stwarzali kolejne sytuacje, ale byli nieskuteczni. W 30 min. mogło być 2:0 dla lidera. Hubert Kotowicz zamiast strzelać na bramkę Lutni, zdecydował się podać piłkę do będącego na spalonym Kompanickiego. Napastnik gości zdobył gola, ale sędzia go nie uznał.

W drugiej połowie na boisku niewiele się zmieniło. Chełmianka uzyskała jeszcze większą przewagę. Gospodarze ani razu poważnie nie zagrozili bramce Drzewieckiego. Golkiper gości w tym spotkaniu w zasadzie nie miał ani jednej okazji, by zaprezentować swoje umiejętności. W 52 min. lider podwyższył prowadzenie. Piłkę z bocznego sektora na osiemnasty metr do Pawła Ulicznego zagrał Prytuliak. Lewonożny pomocnik Chełmianki przymierzył, huknął ile miał sił i futbolówka, odbijając się jeszcze od słupka, zatrzepotała w siatce. Goście poszli za ciosem i pięć minut później w zasadzie rozstrzygnęli losy rywalizacji na swoją korzyść. Z rzutu rożnego dośrodkował Prytuliak, piłkę uderzył Jakub Niewęgłowski, ta jeszcze odbiła się od obrońcy i wpadła do bramki. Chełmianka grała spokojnie, szanowała piłkę, oszczędzając siły na środowy mecz Pucharu Polski z Kłosem Gmina Chełm. Więcej bramek w tym spotkaniu już nie padło, choć okazje podopieczni Artura Bożyka jeszcze mieli.

Po tym zwycięstwie i porażce rezerw Górnika w Lubartowie, przewaga Chełmianki w tabeli nad zespołem z Łęcznej zwiększyła się do siedmiu punktów. W niedzielę 14 maja o 16.00 chełmianie u siebie zagrają z ostatnim w tabeli LKS Milanów. Tydzień później pojadą do Lubartowa. Jeśli wygrają, zrobią kolosalny krok w kierunku trzeciej ligi.

LUTNIA PISZCZAC – ChKS CHEŁMIANKA 0:3 (0:1)

0:1 – Kompanicki (12), 0:2 – Uliczny (52), 0:3 – Niewęgłowski (57)

ChKS: Drzewiecki – Wołos, Niewęgłowski, Maliszewski (60 Greguła), Kwiatkowski, Kotowicz, Jabkowski (56 Budzyński), Kobiałka (72 Chariasz), Uliczny, Prytuliak (75 Kuśmierz), Kompanicki.