W swoim czwartym sparingu piłkarze Chełmianki odnieśli trzecie zwycięstwo. Podopieczni Jana Konojackiego pokonali w Żmudzi miejscową Victorię 4:0 (4:0). Dwa gole wbił napastnik Paweł Myśliwiecki, jednego strzelił Jakub Bednara, a jedna bramka padła po samobójczym strzale zawodnika gospodarzy.

W pierwszej połowie strzegący chełmskiej bramki Jakub Szymkowiak nie miał zbyt wiele pracy. Dobrze zorganizowana w grze obronnej drużyna Chełmianki nie pozwoliła gospodarzom rozwinąć skrzydeł. Po odbiorze piłki trzecioligowcy bardzo szybko przechodzili do kontrataku, stwarzając zagrożenie pod bramką Victorii. Worek z golami rozwiązał się w 10 min. po akcji aktywnego Huberta Kotowicza piłkę do własnej bramki skierował jeden z obrońców gospodarzy. W 22 min. próbkę swoich możliwości zaprezentował Grzegorz Bonin. Z prawej strony dograł idealną piłkę w pole karne, a wbiegający Jakub Bednara dostawił tylko głowę i środkowy defensywny pomocnik zanotował swoje pierwsze trafienie w barwach chełmskiego klubu. Kolejne minuty były popisem Pawła Myśliwieckiego. Napastnik Chełmianki trzykrotnie znalazł się w stuprocentowych sytuacjach do zdobycia gola, z czego dwie wykorzystał.

Chełmianka Chełm Sparing z Victorią Żmudź

W drugiej połowie trener Konojacki dał pograć zmiennikom. Chełmianka w dalszym ciągu przeważała, stwarzając kolejne sytuacje bramkowe. Najbliższy zdobycia gola był niespełna 17-letni Dominik Dąbrowski, który po ładnej zespołowej akcji z 12 metrów trafił w słupek. Po zmianie stronie nieco śmielej też zaatakowała Victoria, ale broniący w drugiej połowie Sebastian Ciołek pokazał, że nie jest łatwo go pokonać.

Z różnych powodów szkoleniowiec Chełmianki nie mógł skorzystać z trzech zawodników defensywnych: Michała Wołosa, Piotra Kożuchowskiego i Łukasza Mazurka. Pierwszy z nich zachorował, dwaj pozostali narzekają na lekkie urazy i trener zalecił im indywidualny trening.

– Rozegraliśmy bardzo pożyteczny sparing, kilku zawodników pokazało się naprawdę z dobrej strony, widać, że każdy z piłkarzy chce grać od pierwszej minuty. Jest rywalizacja i to cieszy. Zwycięstwa nawet w sparingach budują atmosferę w zespole, ale my wiemy, w jakim miejscu jesteśmy. Budujemy drużynę od podstaw. Przypomnę, że mamy wielu nowych zawodników i ten proces budowy jeszcze się nie zakończył. Na pewno ten zespół ma duży potencjał, ale potrzebujemy czasu, by chłopcy mogli tworzyć na boisku zgrany kolektyw. Mimo wysokiego wyniku, Victoria postawiła się, były fragmenty, gdzie mieliśmy pewne problemy. Przed nami jeszcze kilka sparingów, w środę 15 lipca pierwszy mecz od czterech miesięcy o stawkę, czyli Puchar z Kłosem Gmina Chełm, zatem będą okazje, by pewne schematy udoskonalać – powiedział po spotkaniu trener Jan Konojacki.

VICTORIA ŻMUDŹ – ChKS CHEŁMIANKA 0:4 (0:4)

0:1 – samobójcza (10)

0:2 – Bednara (22)

0:3 – Myśliwiecki (28)

0:4 – Myśliwiecki (43)

ChKS: Szymkowiak (46 Ciołek) – Fiedeń (46 Duduś), Salewski, Więcaszek (46 Maliszewski), Omelko, Adamski (31 Grądz, 61 D. Brzozowski), Bednara, Wawryszczuk, Kotowicz (70 Dąbrowski), Bonin, Myśliwiecki (46 A. Brzozowski).