Wysokie zwycięstwo w trzecim meczu sparingowym na pewno cieszy. Biorąc jednak pod uwagę fakt, że podopiecznym Artura Bożyka przyszło zmierzyć się z drużyną z niższej ligi, skupioną przede wszystkim na obronie własnej bramki, wygrana ta wielkim sukcesem nie jest. Poważne egzaminy dopiero przed chełmską drużyną. W środę 15 bm. Chełmianka zagra w Puławach z pierwszoligową Wisłą.

Ten mecz należało wygrać, bo przeciwnik nie był najmocniejszy. Od pierwszego gwizdka sędziego Rafała Kalinowskiego (niegdyś gracza Chełmianki) podopieczni Artura Bożyka osiągnęli wyraźną przewagę. Sokół skupił się na obronie własnej bramki i czyhał na kontrataki. W 8 min. bliski zdobycia gola był Michał Budzyński. Mając przed sobą bramkarza spudłował. Dla „Budzika” była to jednak pierwsza w tym roku gra kontrolna. W 13 min. stratę piłki zanotował Paweł Uliczny. Rywale wyprowadzili szybki kontratak, po którym jeden z zawodników oddał z 20 metrów „strzał życia” i piłka wpadła w okienko. Była to jedyna sytuacja podbramkowa, jaką stworzyli sobie piłkarze Sokoła. Do remisu po kombinacyjnej akcji doprowadził Mateusz Kompanicki. Drugiego gola strzelił Budzyński, który dobił odbitą przez bramkarza piłkę. Wcześniej uderzał Daniel Chariasz. W końcówce pierwszej połowy dwa razy pod bramką przeciwnika znalazł się Chariasz. Wykorzystał obie okazje i do przerwy Chełmianka prowadziła różnicą trzech goli.

W drugich 45 minutach na placu gry niewiele się zmieniło. Lider IV ligi stwarzał kolejne okazje, starał się grać kombinacyjnie i gdyby wykorzystał wszystkie sytuacje, mecz zakończyłby się dwucyfrowym zwycięstwem. W 50 min. wynik podwyższył Oleksiej Prytuliak, który nie dał szans bramkarzowi Sokoła w sytuacji jeden na jeden. Kolejnego gola zdobył Szymon Jodłowski, popisując się ładnym strzałem z prawie 30 metrów. Dobrze w tej sytuacji zachował się 17-letni Damian Kuśmierz, który ściągnął na siebie uwagę obrońców, dzięki czemu Jodłowski miał miejsce na oddanie strzału. W 82 min. Kuśmierz został sfaulowany w polu karnym i sam z jedenastu metrów wymierzył sprawiedliwość. Wynik ustalił Chariasz, który znów umiejętnie znalazł się w polu karnym i wykorzystał stuprocentową okazję. Tym samym były piłkarz Startu Krasnystaw zaliczył „hat-tricka”.

Mecz został rozegrany w bardzo trudnych warunkach. Płyta boiska była zmrożona, zawodnicy momentami czuli się jak na lodowisku. Przed spotkaniem trenerzy obu drużyn ustalili, że ze względu na niecodzienne warunki, zawodnicy będą starali się unikać wślizgów, by nie narażać się na kontuzje. I tak też było, piłkarze szanowali swoje zdrowie.

Sparing, choć rozegrany z zespołem z niższej ligi, był bardzo pożyteczny. Duża liczba bramek może tylko dodać zawodnikom pewności w kolejnych grach kontrolnych. A przed Chełmianką zostały poważne egzaminy. W środę 15 lutego o 17.30 w Puławach zespół trenera Bożyka zagra z pierwszoligową Wisłą, natomiast w sobotę na bocznym boisku „Areny” Lublin chełmska drużyna zmierzy się z trzecioligowym Motorem.

ChKS CHEŁMIANKA – SOKÓŁ KONOPNICA 8:1 (4:1)

Bramki dla Chełmianki: Chariasz 3 (37, 42, 87), Kompanicki (22), Budzyński (25), Prytuliak (50), Jodłowski (71), Kuśmierz (82 karny).

ChKS: (I połowa) Drzewiecki – Wołos, Maliszewski, Niewęgłowski, Falisiewicz, Budzyński, Kobiałka, Uliczny, Chariasz, Prytuliak, Kompanicki. (II połowa) Kijańczuk – Kwiatkowski, Krzyżak, Krupski, Jodłowski, Pokrywka, Jabkowski, Kobiałka (65 Uliczny), Filipczuk, Prytuliak (65 Chariasz), Kuśmierz.