Po raz piąty w ciągu ostatnich sześciu sezonów Chełmianka awansowała do wojewódzkiego finału Pucharu Polski. W półfinale drużyna trenera Jana Konojackiego pokonała w rzutach karnych faworyzowany Motor Lublin 4:3. W regulaminowym czasie padł remis 0:0. Decydującą jedenastkę dla chełmskiego zespołu wykonał Michał Wołos. Bohaterem spotkania był natomiast bramkarz chełmian, Sebastian Ciołek. W swojej pucharowej przygodzie Chełmianka zanotowała piąte z rzędu zwycięstwo nad Motorem!

Półfinałowy mecz Pucharu Polski na szczeblu Lubelskiego Związku Piłki Nożnej był zacięty od pierwszej do ostatniej minuty. Obie drużyny starały się rozstrzygnąć losy spotkania w regulaminowym czasie. Pierwsza połowa należała do Motoru, który był groźniejszy w ofensywie i kilka razy poważnie zagroził bramce Sebastiana Ciołka. Golkiper Chełmianki w niedzielne późne popołudnie był jednak przeszkodą nie do pokonania. Bronił pewnie, niekiedy też dopisywało mu szczęście. Goście natomiast do przerwy stworzyli sobie dwie okazje do zdobycia bramki. Najpierw Tomasz Brzyski uderzył z rzutu wolnego z ponad 20 m, ale Seweryn Kiełpin był na posterunku i wybił piłkę na róg. Brzyski z rzutu rożnego świetnie dośrodkował na pierwszy słupek, gdzie stał Grzegorz Bonin. Były zawodnik Górnika Łęczna musnął piłkę głową, ale Kiełpin znów popisał się refleksem i przeniósł futbolówkę nad poprzeczkę.

W drugiej połowie gra się wyrównała, a obie strony dążyły do zdobycia gola. Dłuższymi fragmentami więcej z gry miała Chełmianka, której zabrakło jednak dobrego rozegrania akcji pod bramką gospodarzy. Najlepszą sytuację miał Paweł Myśliwiecki, jednak Kiełpin nie dał się zaskoczyć. Z dystansu uderzał też Brzyski, lecz piłka minęła słupek. Nastawiony na kontrę Motor kilka razy poważnie zagroził Ciołkowi. Bramkarz Chełmianki bronił jednak bezbłędnie, zachowując czyste konto. Raz jednak piłkarze z Lublina skierowali futbolówkę do siatki, ale sędzia dopatrzył się spalonego i gola nie uznał.

W regulaminowym czasie bramki nie padły, zatem zwycięzcę, zgodnie z przepisami, wyłoniły rzuty karne. Rozpoczął Tomasz Swędrowski, który pewnie pokonał Ciołka. Na gola Motoru odpowiedział Myśliwiecki, nie dając żadnych szans Kiełpinowi. W drugiej serii Ciołek wyczuł intencje Dominika Kuncy i odbił piłkę po jego strzale. Z kolei Brzyski uderzył przy samym słupku, dając Chełmiance prowadzenie. W trzeciej serii bezbłędnie karne wykonali Rafał Grodzicki z Motoru i Bonin. W czwartej do siatki trafił Sebastian Duda, natomiast Wojciech Więcaszek przeniósł piłkę wysoko nad poprzeczką. Przed ostatnią serią był remis 3:3. Do karnego najpierw podszedł Piotr Darmochował. Uderzył mocno po ziemi, piłka odbiła się od prawego słupka, następnie od lewego i wpadła w ręce Ciołka! Decydującą jedenastkę zostawił sobie Michał Wołos. Strzelił w lewy róg Kiełpina, bramkarz rzucił się w prawy i Chełmianka wygrała 4:3 awansując do finału! To było piąte pucharowe zwycięstwo z rzędu chełmskiej drużyny nad lubelskim Motorem. Chełmianka dwukrotnie ograła go w finale i trzykrotnie w półfinale.

W nim już w środę 29 lipca o 18.00 w Radzyniu Podlaskim zagra z miejscowymi Orlętami.

MOTOR LUBLIN – ChKS CHEŁMIANKA 0:0 karne 3:4

MOTOR: Kiełpin – M. Król, Grodzicki, Cichocki, Nowak, Kunca, Swędrowski, Kumoch (57 Darmochwał), Duda, Ceglarz (60 Jagodziński), Ropski (72 Wójcik).

ChKS: Ciołek – Kożuchowski, Wołos, Kanarek, Brzyski, Kotowicz, Bednara (80 Więcaszek), Wawryszczuk, Skoczylas (74 Grądz), Bonin, Myśliwiecki.