Chełmianka była zdecydowanym faworytem konfrontacji z Lutnią Piszczac i nie zawiodła.

Podopieczni Artura Bożyka odnieśli ósme z rzędu, a dziewiąte w sezonie zwycięstwo. Przy lepiej ustawionych celownikach mogli wygrać w dwucyfrowych rozmiarach.

Chełmianka idealnie zaczęła to spotkanie. W 6 min. po faulu na Michale Budzyńskim przed polem karnym sędzia podyktował rzut wolny, którego na gola strzałem w swoim stylu zamienił Aleksiej Prytuliak. Kiedy wydawało się, że gospodarze pójdą za ciosem i będą chcieli zdobyć kolejną bramkę, pierwszą akcję w tym meczu przeprowadziła Lutnia. Do dośrodkowania w pole karne najwyżej wyskoczył Damian Artymiuk i strzałem głową pokonał Drzewieckiego. Odpowiedź Chełmianki była szybka. Prytuliak w zamieszaniu w polu karnym gości odegrał piłkę przed szesnastkę do Michała Kobiałki, a ten plasowanym uderzeniem zdobył drugą bramkę. Piłka otarła się jeszcze o jednego z zawodników Lutni i wpadła do siatki tuż przy słupku. Podopieczni Artura Bożyka zaatakowali z jeszcze większym animuszem, stosując pressing na połowie przeciwnika. Taka taktyka przyniosła efekty, bo chełmianie zmuszali graczy Lutni do licznych błędów. W 24 min. po krótko rozegranym rzucie rożnym i dokładnym dośrodkowaniu Pawła Ulicznego, gola głową strzelił Michał Wołos. Kolejne okazje mieli Prytuliak, Przemysław Banaszak i Damian Koprucha, ale dopiero w doliczonym czasie gry pierwszej połowy Uliczny zagrał piłkę do niepilnowanego Prytuliaka, a ten po solowym rajdzie, minięciu obrońcy pokonał bramkarza Lutni.

W drugiej połowie od samego początku Chełmianka ruszyła na rywala. Podopieczni trenera Bożyka zdawali sobie sprawę z tego, że tylko bardzo wysokie zwycięstwo może dać im pozycję lidera. W 50 min. po akcji lewą stroną boiska Przemysława Kwiatkowskiego i faulu obrońcy w polu karnym, sędzia podyktował jedenastkę, którą na gola zamienił Prytuliak. W 59 min. po rzucie rożnym i zamieszaniu Wołos zgrał piłkę Rafałowi Krupskiego, a ten mocnym strzałem z woleja pod poprzeczkę podwyższył rezultat. Lutnia odpowiedziała strzałem z dystansu Marcina Wieliczuka, ale Drzewiecki był na posterunku. Bramkarz Chełmianki raz jeszcze interweniował po strzale głową Tomasza Kaliszuka. W 77 min. Kobiałka zagrał na prawą stronę do Ulicznego, który po szybkim rajdzie znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem gości i technicznym strzałem ustalił wynik meczu. Goli mogło paść więcej. Znakomite okazje strzeleckie w całej drugiej połowie zmarnowali jeszcze Kobiałka, Wołos, Banaszak, Prytuliak i Koprucha. Niestety, do objęcia prowadzenia w tabeli IV ligi zabrakło jednego gola, bo Hetman Zamość zwyciężył LKS Milanów 5:0.

W niedzielę 2 października Chełmianka zagra na wyjeździe z LKS Milanów. Początek spotkania o 15.00.

ChKS CHEŁMIANKA – LUTNIA PISZCZAC 7:1 (4:1)

1:0 – Prytuliak (6 wolny – faul na Budzyńskim), 1:1 – Artymiuk (12), 2:1 – Kobiałka (16 – asysta Prytuliak), 3:1 – Wołos (24 – asysta Uliczny), 4:1 – Prytuliak (45+1 – asysta Uliczny), 5:1 – Prytuliak (50 karny – faul na Kwiatkowskim), 6:1 – Krupski (59 – asysta Wołos), 7:1 – Uliczny (77 – asysta Kobiałka).

ChKS: Drzewiecki – Kwiatkowski (63 Krzyżak), Krupski, Maliszewski, Wołos, Prytuliak, Kobiałka, Uliczny, Budzyński (53 Kotowicz), Koprucha (69 Jabkowski), Banaszak (59 Jodłowski).