Trzecioligowcy, podobnie jak zawodnicy niższych klas, w obecnym sezonie na boiska już nie powrócą. Zarząd Lubelskiego Związku Piłki Nożnej postanowił, że w sezonie 2019/2020 w naszym województwie nie będzie już żadnych meczów, ani ligowych, ani pucharowych. Co najważniejsze, żadna z drużyn nie spadnie do czwartej ligi, a to oznacza, że kolejny sezon, który ma ruszyć na początku sierpnia br., zespół Chełmianki Chełm rozpocznie w trzeciej lidze. Awans do drugiej ligi uzyskał Motor Lublin.

Władze LZPN zebrały się w sobotę 16 maja i z powodu epidemii koronawirusa podjęły decyzję o zakończeniu sezonu piłkarskiego w III lidze. Aktualna tabela po 19. ligowych kolejkach została uznana jako końcowa. Zarząd Lubelskiego ZPN zaznaczył, że z powodu zakończenia rozgrywek w ich trakcie, nie będzie spadków do czwartej ligi. W ten oto sposób w tej klasie rozgrywkowej pozostaje Chełmianka Chełm. Zresztą pozostałe trzy grupy trzeciej ligi również nie zagrają w tym sezonie ani jednego meczu.

Prowadzący rozgrywki III ligi LZPN rozstrzygnął jeszcze jeden problem, mianowicie kwestię pierwszego miejsca. Według jednych liderem powinien zostać Hutnik Kraków, według innych – Motor Lublin. Oba kluby mają po 36 pkt., ale Hutnik wygrał jeden bezpośredni mecz z Motorem, z kolei lublinianie legitymują się o wiele lepszym, niż przeciwnik bilansem bramkowym. Lubelski Związek Piłki Nożnej, zgodnie z regulaminem, uznał, że skoro nie doszło do dwumeczu między Hutnikiem i Motorem, nie można brać pod uwagę bezpośrednich spotkań. Dlatego też o miejscu w tabeli zadecydował stosunek bramek, a ten sprawił, że do drugiej ligi, awans uzyskał lubelski Motor.

W nowym sezonie piłkarska III liga może liczyć 21, a nawet 22 zespoły. Zagrają w niej na pewno: Hutnik Kraków, Wólczanka Wólka Pełkińska, Korona II Kielce, Siarka Tarnobrzeg, Wisła Puławy, Stal Kraśnik, Avia Świdnik, Podhale Nowy Targ, Wisłoka Dębica, Wisła Sandomierz, Sokół Sieniawa, KSZO Ostrowiec Świętokrzyski, Orlęta Radzyń Podlaski, Jutrzenka Giebułtów, ChKS Chełmianka, Podlasie Biała Podlaska oraz beniaminkowie: Lewart Lubartów, ŁKS Łagów, KS Wiązownica i Cracovia II Kraków lub Unia Tarnów. Niewykluczone jeszcze, że z II ligi, która na początku czerwca br. ma wrócić do gry, może zostać zdegradowana Stal Stalowa Wola, która obecnie znajduje się na spadkowej pozycji. Nowy sezon zapowiada się nietypowo. W pierwszej rundzie, która zakończyłaby się najprawdopodobniej wczesną wiosną 2021 r., zespoły rozegrałyby miedzy sobą po jednym meczu. W sumie każdy miałby na koncie 20 lub 21 spotkań. Następnie tabela, przed drugą rundą, zostałaby podzielona na dwie grupy, awansową i spadkową, które liczyłyby po 10-11 zespołów. Każdy rozegrałby z każdym po jednym spotkaniu. W sumie zespoły w całym sezonie zagrałyby od 30 do 32 pojedynków.

Wiadomo też, że w przyszłym sezonie rozgrywki III ligi dalej będą prowadzić wojewódzkie związki, a nie Polski Związek Piłki Nożnej, o czym mówiło się przed epidemią koronawirusa. W sezonie 2020/2021 trzecią ligę grupę czwartą poprowadzi zatem Świętokrzyski Związek Piłki Nożnej. W miniony piątek minął termin składania wniosków o przyznanie licencji na nowy sezon. – Wszystkie dokumenty zostały wysłane przez nas w terminie, nie powinniśmy mieć problemów z uzyskaniem licencji, niemniej jednak czekamy na oficjalną decyzję Związku – mówi prezes Chełmianki, Grzegorz Gardziński. – Jako klub zrobimy wszystko, by kontynuować grę w III lidze, jednak musimy poszukać wzmocnień oraz dodatkowych funduszy. Głównie będziemy chcieli pozyskać zawodników z regionu, jednak żeby tak się stało, musimy mieć zapewnione na to odpowiednie środki. Przed kierownictwem klubu dwa miesiące wytężonej pracy. Jako zarząd stoimy na stanowisku, iż należy wszystko zrobić, by ta drużyna dalej grała w trzeciej lidze, promowała miasto i dawała szansę rozwoju młodym zawodnikom z Chełma i okolic. Z drugiej jednak strony, podejmując jakiekolwiek decyzje, musimy pamiętać, że nie doprowadzić do zadłużenia klubu.

Chełmianka, mimo zakończonego sezonu w trzeciej lidze, od dwóch tygodni regularnie trenuje. – Do tej pory spotykaliśmy się codziennie w kilku grupach. Jedne zajęcia prowadziłem ja, drugie trener Radosław Leonowicz, kolejne trener przygotowania fizycznego Zbigniew Kiryk. Od najbliższego poniedziałku będziemy trenować w większych grupach, bo już przepisy na to zezwalają. Nie zamierzam dawać zawodnikom wolnego, przed nami naprawdę pracowity okres. Przypomnę, że przed dwa miesiące piłkarze trenowali indywidualnie, robili to, co nakreślił im sztab szkoleniowy, a to nie to samo, co ćwiczenia w grupie. Mamy wiele do nadrobienia. Wszystko wskazuje na to, że będziemy trenować non stop z najprawdopodobniej dwutygodniową przerwą. Z początkiem lipca wznowimy już ostre przygotowania do nowego sezonu, który z tego co mi wiadomo, ma ruszyć na początku sierpnia br., włącznie z meczami sparingowymi. Postaramy się, by jakieś spotkania kontrolne rozegrać w Chełmie – mówi Jan Konojacki, trener Chełmianki.