W swoim drugim kontrolnym spotkaniu trzecioligowi piłkarze Chełmianki nie dali żadnych szans grającej w czwartej lidze Włodawiance Włodawa, wygrywając wysoko 4:0 (1:0). Łupem bramkowym podzielili się: Hubert Tomalski, Damian Koprucha, Damian Wacewicz i Piotr Wójcik. Przy lepszej skuteczności zawodników trenera Artura Bożyka, zwycięstwo byłoby zdecydowanie wyższe. W zespole Chełmianki byli testowani dwaj zawodnicy.

Drugi mecz kontrolny piłkarzy Chełmianki odbył się wieczorem na sztucznej murawie w Świdniku. Poza Mateuszem Krzyżakiem, narzekającym na lekkie bóle pleców, pozyskanym we wtorek Łukaszem Sękowskim i powracającym do zdrowia po kontuzji Łukaszem Kijańczukiem, trener Artur Bożyk miał do dyspozycji wszystkich zawodników. Na mecz z Włodawianką przyjechało też dwóch nowych piłkarzy, ofensywny pomocnik i środkowy obrońca.

Od pierwszego gwizdka sędziego Chełmianka ruszyła na bramkę strzeżoną przez doświadczonego Daniela Polaka, osiągając wyraźną przewagę. Pierwszego gola trzecioligowcy zdobyli w 11 min. Składną akcję całego zespołu celnym strzałem z 10 metrów wykończył Hubert Tomalski. Chełmianie dość łatwo dochodzili do strzeleckich pozycji. Dwie kolejne stuprocentowe sytuacje zaprzepaścił Oleksiej Pritulak. Za pierwszym razem powinien zagrywać do lepiej ustawionego Tomalskiego, który w zasadzie miałby pustą bramkę. Jednej okazji nie wykorzystał Damian Koprucha. W 30 min. po ładnym strzale Kopruchy z wolnego Włodawiankę od utraty gola uchronił Polak, który instynktownie wybił piłkę przed siebie. Chwilę później bliski zdobycia bramki był Michał Kobiałka, ale i tym razem górą był Polak. Przed przerwą kolejne okazje zmarnowali Pritulak i testowany pomocnik. Włodawianka tylko raz zagroziła bramce Kozaczyńskiego. Po rajdzie Norberta Zdolskiego w porę pod własną bramkę wrócił Przemysław Kwiatkowski i wspólnie z Kozaczyńskim zażegnali niebezpieczeństwo.

W przerwie meczu trener Bożyk wprowadził kilku nowych zawodników. Chełmianka w dalszym ciągu dominowała i to wyraźnie. W 58 min. z dobrej strony pokazał się waleczny w tym spotkaniu Damian Wacewicz. Dośrodkował idealnie z prawej strony, a Koprucha dopełnił formalności. Atakująca raz prawym, raz lewym skrzydłem Chełmianka stwarzała kolejne okazje, ale nie potrafiła ich wykorzystać. W 75 min. piłkę rywalom na 30 metrze odebrał Koprucha, zagrał do Mateusza Poczwardowskiego, który dostrzegł niepilnowanego Wacewicza i było 3:0. Wychowanek Niedźwiadka popisał się mocnym strzałem pod poprzeczkę z 8 metrów. Chwilę później Wacewicz mógł zdobyć drugiego gola, ale nie wykorzystał sytuacji sam na sam z Polakiem. W 89 min. wynik meczu ustalił Piotr Wójcik. Z prawej strony piłkę w pole karne wrzucił Koprucha, a Wójcik posłał piłkę pod poprzeczkę.

Mecz z Włodawianką do znudzenia przypominał konfrontację Chełmianki z Hetmanem Żółkiewka. Podopieczni trenera Bożyka wyraźnie górowali nad rywalami. W obu meczach, mimo zdobytych czterech goli w każdym z tych spotkań, chełmianie marnowali zbyt wiele sytuacji strzeleckich.

W meczu z Włodawianką z zawodników, którzy rozegrali pełne 90 minut, wyróżnili się: Przemek Kwiatkowski, Mateusz Poczwardowski, Łukasz Jankowski i Damian Koprucha. W pierwszej połowie dobrze prezentowali się Tomalski z Pritulakiem, mimo że ukraiński piłkarz był nieskuteczny, i testowany pomocnik. Z piłkarzy, którzy weszli na boisko w drugiej części meczu, z dobrej strony starał się pokazać Wacewicz.

ChKS CHEŁMIANKA – WŁODAWIANKA 4:0 (1:0)

1:0 – Tomalski (18), 2:0 – Koprucha (58), 3:0 – Wacewicz (75), 4:0 – Wójcik (89).

ChKS (I połowa): Kozaczyński – Kwiatkowski, Jankowski, Mazurek, Fornal, Kobiałka, Pritulak, zawodnik testowany, Poczwardowski, Tomalski, Koprucha. (II połowa): Kozaczyński – Kwiatkowski, Jankowski, zawodnik testowany, Fornal (65 Sołtysiuk), Kobiałka, Kowalski, Poczwardowski, Wójcik, Wacewicz, Koprucha.