Damian Koprucha odchodzi z Chełmianki

Po 2,5-letniej grze w zespole Chełmianki Damian Koprucha postanowił opuścić chełmski klub. Zawodnik z przyczyn osobistych zdecydował, że wróci do rodzinnej Żółkiewki i tam będzie kontynuował piłkarską przygodę.

Damian Koprucha przyszedł do Chełmianki przed rozpoczęciem sezonu 2015/2016, gdy ta występowała w III lidze. Zanotował wówczas 29 występów i strzelił 8 goli. W kolejnym sezonie miał duży udział w powrocie chełmskiego zespołu do III ligi. W bieżących rozgrywkach liczne urazy, jakich Damian doznawał oraz nieco słabsza z tego powodu dyspozycja sprawiły, że zawodnik w całej rundzie jesiennej jako zmiennik zaliczył 23 minuty w sześciu spotkaniach.

W minionym tygodniu 24-letni Koprucha udał się na testy do czwartoligowego Lewartu Lubartów, ale po kilku dniach zrezygnował z nich i podjął decyzję o powrocie do rodzinnej Żółkiewki. Tym samym postanowił również opuścić Chełmiankę.

– Moja decyzja nie była łatwa – mówi Damian. – Wpływ na nią miało też to, że w Żółkiewce dostałem pracę, a ponadto od pół roku prowadzę grupę młodzieżową w Hetmanie. Uznałem, że najlepszym rozwiązaniem dla mnie będzie powrót w rodzinne strony.

Damian Koprucha chce kontynuować dalszą przygodę z piłką nożną w grającym w lidze okręgowej Hetmanie Żółkiewka. Zarząd Chełmianki i trener chełmskiej drużyny, Artur Bożyk decyzję zawodnika przyjęli ze zrozumieniem. – Szanujemy tę decyzję, dziękujemy Damianowi za grę w naszych barwach, za wszystkie strzelone gole i życzymy mu samych sukcesów zarówno na boisku, w roli zawodnika i trenera, a także w życiu osobistym. Damian przez 2,5 roku gry w Chełmiance dał się poznać jako niezwykle sympatyczny młody człowiek, nigdy nie sprawiał nam żadnych problemów, zawsze będzie u nas mile widziany – podkreśla Grzegorz Gardziński, prezes Chełmianki.