Podopieczni Artura Bożyka po raz kolejny udowodnili, że nie przypadkowo są najlepsi w czwartej lidze. W niedzielne popołudnie bardzo pewnie wysoko ograli sąsiada zza miedzy, Kłosa Gmina Chełm.
Środowy zwycięski mecz Kłosa z Hetmanem Zamość kosztował podopiecznych Marka Tarnowskiego mnóstwo zdrowia, co widać było podczas niedzielnego starcia z Chełmianką. Zespół z gminy Chełm po godzinie gry miał dość. Piłkarze nie wytrzymali narzuconego przez lidera tempa i gdyby nie kilka udanych interwencji Bartłomieja Porzyca porażka Kłosa byłaby o wiele wyższa.


Chełmianka przyzwyczaiła już kibiców do tego, że od pierwszego gwizdka przejmuje inicjatywę na boisku. Tak też było w niedzielnym spotkaniu, choć poza strzałami z dystansu podopieczni Artura Bożyka nie stwarzali sobie klarownych sytuacji. W 18 min. po stałym fragmencie gry najlepszy strzelec Kłosa, Łukasz Drzewicki uderzył na bramkę Damiana Drzewieckiego, piłka odbiła się jeszcze od nogi jednego z obrońców i zaskoczyła chełmskiego bramkarza. Chełmianka wyrównała dopiero w 40 min. po rzucie rożnym. Piłkę z bliska do siatki skierował Przemysław Banaszak, wprowadzony do gry za kontuzjowanego Pawła Ulicznego.
W drugiej połowie gospodarze niepodzielnie panowali na boisku. Kłos tylko raz poważnie zagroził bramce Drzewieckiego. Lewą stroną boiska przedarł się Łukasz Drzewicki, ale z ostrego kąta nie był w stanie pokonać chełmskiego golkipera. W 53 min. Chełmianka wyszła na prowadzenie. Strzał Michała Budzyńskiego z 10 metrów ręką w polu karnym zatrzymał Konrad Omelko i sędzia wskazał na jedenasty metr. Rzut karny pewnie wykonał Michał Wołos. Dwie minuty później Budzyński zachował zimną krew w polu karnym i płaskim strzałem pokonał Porzyca. Później bramkarz Kłosa kilka razy udanie interweniował po strzałach Mateusza Kompanickiego, Aleksieja Prytuliaka z wolnego i Banaszaka. W 75 min. po kolejnej oskrzydlającej akcji do siatki z kilku metrów trafił Kompanicki. W 80 min. w akcję włączył się z lewej strony Przemysław Kwiatkowski i strzałem w krótki róg podwyższył rezultat. Wynik spotkania w swoim stylu ustalił Damian Koprucha, posyłając piłkę z kilku metrów pod poprzeczkę. Chełmianka chciała zdobyć jeszcze jednego gola, setnego w tym sezonie w czwartej lidze, ale zabrakło już czasu.
W sobotę 10 czerwca o 17.00 piłkarze Chełmianki zagrają w Łęcznej z rezerwami tamtejszego Górnika.

ChKS CHEŁMIANKA – KŁOS GMINA CHEŁM 6:1 (1:1)
0:1 – Drzewicki (18), 1:1 – Banaszak (40), 2:1 – Wołos (54), 3:1 – Budzyński (56), 4:1 – Kompanicki (75), 5:1 – Kwiatkowski (80), 6:1 – Koprucha (89).
ChKS: Drzewiecki – Wołos, Niewęgłowski (46 Krupski), Maliszewski (46 Kwiatkowski), Falisiewicz, Kotowicz, Kobiałka, Uliczny (37 Banaszak), Budzyński, Prytuliak, Kompanicki.
KŁOS: Porzyc – Omelko, Ciechoński, Kowalski (75 Olęder), Wyrostek, Janas, Bala (46 Poznański), Huk (57 Chmiel), P. Gierczak (57 Wojtal), Siatka, Drzewicki.