Chełmianka z ostatnim transferem

Michał Efir jest czwartym zawodnikiem, który w zimowej przerwie dołączył do zespołu ChKS Chełmianka. Zawodnik ma za sobą występy w ekstraklasie, ale również bardzo długą przerwę w grze spowodowaną licznymi kontuzjami. W drużynie trenera Artura Bożyka chce przede wszystkim odbudować formę.
– Michał trenuje z nami od 22 stycznia – opowiada Artur Bożyk, trener piłkarzy Chełmianki. – Przez ten czas przyglądaliśmy się mu, on z kolei poznawał drużynę. Doskonale znamy jego historię. To jeden z najbardziej pechowych zawodników w polskiej piłce. Trzy razy złamał nogę i cztery razy zerwał więzadła krzyżowe. Mimo tak poważnych kontuzji, dalej chce grać w piłkę.
Michał Efir kilka lat temu uchodził za jeden z największych talentów polskiego futbolu. Wychowanek Wieniawy Lublin trafił do Akademii Piłkarskiej Legii Warszawa, gdzie trenował razem z takimi zawodnikami jak: Rafał Wolski, Dominik Furman, czy Michał Żyro. Był w kadrze stołecznego klubu, gdy ten w sezonie 2013/2014 zdobywał mistrzostwo Polski. Gdyby nie kontuzje, pewnie z powodzeniem grałby dziś w ekstraklasie, a być może nawet zagranicznych ligach. W kolejnych dwóch sezonach Efir zanotował 52 występy w Ruchu Chorzów, gdzie strzelił cztery gole. Następnie przeszedł do pierwszoligowej Bytovii Bytów. Kolejna kontuzja wyeliminowała go z gry na prawie dwa lata. W obecnym sezonie, jesienią ubiegłego roku, a konkretnie we wrześniu został zawodnikiem Lechii Tomaszów Mazowiecki, która występuje w III lidze, grupie I. Do drużyny dołączył przed ósmą kolejką. Wystąpił w dziesięciu meczach, ale w większości wchodził na boisko z ławki rezerwowych. W sumie rozegrał 353 min. Z końcem grudnia 2018 r. rozwiązał kontrakt.
– Z Michałem, zanim dołączył do nas, odbyłem długą rozmowę – mówi Artur Bożyk. – Zawodnik jest mocno zdeterminowany, by wrócić do regularnego grania na odpowiednim poziomie. To dla niego jest najważniejsze. Chce grać w piłkę, robić to, co lubi. Inne sprawy, w tym finanse, są dla niego na ten moment na dalszym miejscu. I dlatego zdecydowaliśmy wspólnie z zarządem klubu, że Michał oficjalnie dołączy do zespołu. Wiemy doskonale, że ma jeszcze duże braki, spowodowane licznymi kontuzjami, a zwłaszcza tą ostatnią. Chcemy mu jednak pomóc wrócić do piłki, on z kolei chce pomóc nam. I na tym skupiamy się. Co ważne Michał jest zdrowy, trenował systematycznie, grał w sparingach, strzelał też gole. Wytrzymał wszystkie obciążenia, a treningi do łatwych nie należały. Wszyscy mamy nadzieję, że limit pecha Michał Efir już wyczerpał.
Michał Efir związał się z Chełmianką umową do końca bieżącego sezonu. – Zapewne wiele osób będzie zastanawiać się, czy klub, który ma obecnie spore problemy finansowe, stać na piłkarza z ekstraklasową przeszłością – twierdzi Piotr Stępień, wiceprezes ds. sportowych w ChKS Chełmianka. – Otóż dla samego zawodnika kwestie finansowe nie miały większego znaczenia i to w dużej mierze zadecydowało, że Michał jest w naszej drużynie. A ponadto jego utrzymanie wziął na swoje barki prywatny sponsor, który zdecydował się pomóc klubowi w trudnej sytuacji. Gdyby nie to wsparcie, nie bylibyśmy w stanie go pozyskać.
Michał Efir chce przede wszystkim odbudować formę i wrócić do grania na wyższym poziomie. – Z każdym tygodniem robi postępy, jest profesjonalistą. Wie, że jeśli wróci do dawnej dobrej dyspozycji, przyjdą oferty z klubów z wyższych lig – podkreśla wiceprezes klubu. – U nas może zacząć regularnie grać w piłkę. Michał jest zawodnikiem o bardzo dużych umiejętnościach piłkarskich, a ich próbkę pokazał w meczach kontrolnych. Biorąc również pod uwagę naszą kadrę i liczne kontuzje, cieszymy się, że na kilka dni przed inauguracją ligi udało się nam pozyskać doświadczonego zawodnika. Jest to o tyle ważne, że czeka nas wyjątkowo ciężka runda rewanżowa. Wiosną zawsze gra się o wiele trudniej niż jesienią. Każdy przeciwnik będzie walczył do ostatniej sekundy. Dlatego też, żeby zrealizować cel minimum – a takim jest utrzymanie się w III lidze, musimy mieć dobrych piłkarzy.