Niespodzianki nie było, bo być nie mogło. Piłkarze Chełmianki byli zdecydowanymi faworytami ćwierćfinałowego starcia w ramach Pucharu Polski na szczeblu ChOZPN z amatorskim MOSiR Oldboy Włodawa. Podopieczni Artura Bożyka wygrali „tylko” 5:2, a trener oszczędzał zawodników na niedzielny mecz ligowy z Resovią Rzeszów.

W wyjściowej jedenastce trener Artur Bożyk znalazł miejsce dla aż czterech juniorów: bramkarza Jakuba Szymkowiaka, obrońcy Michała Górnego, pomocnika Krzysztofa Raka i napastnika Damiana Kuśmierza oraz trzech młodzieżowców: Piotra Chodziutko, Dawida Kuśmierza i Przemysława Koszela. Chełmianka od pierwszej minuty chciała pokazać, kto rządzi na boisku we Włodawie, ale niespodziewanie w 10 min. straciła bramkę po stałym fragmencie gry. Pięknym strzałem z ponad 20 metrów z rzutu wolnego popisał się doświadczony Grzegorz Bornus i amatorzy objęli sensacyjne prowadzenie. Taktyka zespołu gospodarzy była bardzo prosta. Oldboye bronili się dość dużą liczbą zawodników, a gdy przejmowali piłkę, starali się ją grać na wysuniętego Bornusa, który uderzał z każdej pozycji, niezależnie od tego, ile metrów miał do bramki Szymkowiaka.

Z każdą minutą akcje Chełmianki zaczęły się zazębiać. Wyrównujący gol wydawał się tylko kwestią czasu. Daniel Polak, 36-letni bramkarz gospodarzy, na nudę nie narzekał. Wreszcie w 29 min. po ładnej akcji prawą stroną boiska i dośrodkowaniu w pole karne, celnym strzałem głową popisał się Michał Budzyński i był remis. Dziesięć minut później piłkę w środkowej strefie boiska wyłuskał Dawid Kuśmierz. Mimo że był faulowany, sędzia puścił grę, bo futbolówkę przejął Budzyński i w sytuacji sam na sam z Polakiem dał Chełmiance prowadzenie. W 41 min. znów z dobrej strony pokazał się Dawid Kuśmierz. Odebrał piłkę rywalom na 30 metrze, po czym przejął ją Chariasz i ze stoickim spokojem ulokował w siatce.

W przerwie trener Bożyk dokonał aż sześciu zmian, wpuszczając na boisko m.in. kolejnego juniora Adriana Osobę. Kilka minut po wznowieniu gry wynik mógł podwyższyć Mateusz Kompanicki, ale mając przed sobą pustą bramkę trafił w słupek. W odpowiedzi po akcji gospodarzy i nieporozumieniu w szeregach defensywnych chełmskiego zespołu Osoba niefortunnie kopnął piłkę, a ta wpadła do bramki strzeżonej przez 17-letniego Szymkowiaka. Kontaktowy gol dał oldbojom nadzieje, ale szybko rozwiał je Przemysław Banaszak. Piłkę z lewej strony dośrodkował Górny, a Banaszak technicznym strzałem z 7 metrów pokonał Polaka. Chełmianka mogła wygrać wyżej, jednak w kilku sytuacjach dobrze interweniował Polak. Wynik meczu w 87 min. ustalił Hubert Kotowicz. Chełmianka pewnie melduje się w półfinale Pucharu Polski i zmierza ku wytyczonym celom, czyli zdobyciu po raz czwarty z rzędu trofeum na szczeblu ChOZPN oraz LZPN.

MOSiR OLDBOY WŁODAWA – ChKS CHEŁMIANKA 2:5 (1:3)

1:0 – Bornus (10)

1:1 – Budzyński (29)

1:2 – Budzyński (39)

1:3 – Chariasz (41)

2:3 – Osoba (53 samobójcza)

2:4 – Banaszak (56)

2:5 – Kotowicz (87).

ChKS: Szymkowiak – Wołos (46 Kompanicki), Chodziutko (46 Osoba), Górny, Koszel, Rak, Koprucha, Damian Kuśmierz (46 Prytuliak), Dawid Kuśmierz (46 Banaszak), Chariasz, Budzyński (46 Kotowicz).