Tego zwycięstwa podopieczni Artura Bożyka potrzebowali, jak ryba wody. Piłkarze Chełmianki w półfinale Pucharu Polski wygrali na wyjeździe z Włodawianką 4:1 (1:1) i awansowali do finału rozgrywek, w którym to zmierzą się z wystąpującą w lidze okręgowej drużyną Frassati Fajsławice.

Mecz z Włodawianką miał dla Chełmianki bardzo duże znaczenie. Przede wszystkim zawodnicy mieli zrealizować cel, jakim był awans do finału Pucharu Polski na szczeblu ChOZPN. I to zadanie wykonali. Pucharowe spotkanie miało być też okazją, by chełmianie po dwóch porażkach przełamali się i uwierzyli, że potrafią wygrywać.

Trener Artur Bożyk miał okazję sprawdzić innych zawodników i od pierwszej minuty dał szansę gry Łukaszowi Kijańczukowi, Kacprowi Kowalskiemu, Damianowi Wacewiczowi i Pawłowi Fornalowi. W drugiej połowie na boisku zameldowali się też juniorzy, Dawid Greguła i Szymon Jodłowski.

Początek mecz w wykonaniu chełmskiej drużyny był bardzo obiecujący. Już w 2 min. w znakomitej sytuacji do zdobycia bramki znalazł się Marcin Figiel. Mając przed sobą tylko bramkarza Daniela Polaka trafił prosto w niego. Figiel raz jeszcze próbował zaskoczyć włodawskiego bramkarza w 12 min. strzelając zza pola karnego, ale piłka poszybowała obok bramki.

W pierwszej części meczu do gry chełmskich piłkarzy można było mieć sporo pretensji. Gra przede wszystkim nie kleiła się. Było mało zagrań z pierwszej piłki, podania na wolne pole nie dochodziły do adresata, mnożyły się straty piłek w środkowej strefie, po których rywale wychodzili z szybkimi kontrami. Po dwóch takich Kowalski i Patryk Mazurek musieli dwukrotnie faulować rozpędzonego Michała Budzyńskiego, za co ujrzeli żółte kartki.

Mimo nienajlepszej postawy Chełmiankę stać było na akcję, która przyniosła jej prowadzenie. Piłkę w pole karne dostał Figiel, odegrał piętą do wbiegającego w „szesnastkę” Piotra Wójcika, a ten mocnym strzałem w długi róg pokonał Polaka. Kiedy wydawało się, że goście pójdą za ciosem, Włodawianka strzeliła wyrównującego gola. Najpierw jednak Fornal próbował przedrzeć się prawą stroną boiska, ale niecelnie zagrał do napastników. Gospodarze szybko rozegrali atak, piłkę dostał Budzyński i w sytuacji sam na sam nie dał szans Kijańczukowi.

Od początku drugiej połowy zagrali Hubert Tomalski i Michał Kobiałka, ale obaj potrzebowali ponad kwandransa, by „dobrze wejść w mecz”. W 68 min. Tomalski w swoim stylu ograł obronę i dograł na czystą pozycję do Kowalskiego. Defensywny pomocnik Chełmianki przymierzył i posłał piłkę niemalże w samo okienko bramki Polaka. W 75 min. próbkę swoich niemałych umiejętności zaprezentował Paweł Uliczny. „Zatańczył” z piłką przy linii środkowej boiska, minął w pełnym biegu dwóch rywali, po czym świetnym podaniem uruchomił Damiana Kopruchę, który nie zmarnował okazji sam na sam z włodawskim bramkarzem. Wynik spotkania ustalił zaledwie 18-letni Szymon Jodłowski, debiutujący w meczu seniorów. Piłkę na lewej stronie dostał Mateusz Poczwardowski. Po rajdzie i dośrodkowaniu w pole karne, zupełnie niepilnowany Jodłowski ze stoickim spokojem pokonał Daniel Polaka.

W końcówce meczu rywal opadł z sił i chełmianie stworzyli jeszcze kilka dogodnych okazji strzeleckich. Najlepszą miał Mazurek. Po jego strzale z 30 metrów piłka szybowała pod poprzeczkę, jednak doświadczony Polak wybił ją na rzut rożny.

Chełmianka wygrała zasłużenie i z wyniku można być zadowolonym. Do gry są jednak zastrzeżenia, z czego sami piłkarze doskonale zdają sobie sprawę. Oby zwycięstwo z Włodawianką było dobrym prognostykiem na przyszłość!

W finale Pucharu Polski, który odbędzie się 18 maja, Chełmianka zagra z Frassati Fajsławice. Gospodarze spotkania będzie zespół Frassati, prowadzony przez byłego zawodnika chełmskiej drużyny Daniela Krakiewicza, który notabane oglądał mecz we Włodawie.

WŁODAWIANKA WŁODAWA – ChKS CHEŁMIANKA CHEŁM 1:4 (1:1)

0:1 – Wójcik (35), 1:1 – Budzyński (39), 1:2 – Kowalski (68), 1:3 – Koprucha (75), 1:4 – Jodłowski (83).

WŁODAWIANKA: Polak – Leszczyński (72 Sidoruk), Więcaszek, Kopczewski, Siegieda, Drachanczuk (78 Kędzierski), M. Kuczyński (78 Chełmicki), Nielipiuk, Gawroński (80 Bober), Bartnik, Budzyński (80 Węgliński).

ChKS: Kijańczuk – Kwiatkowski (72 Greguła), Mazurek, Krzyżak (46 Kobiałka), Wójcik (46 Tomalski), Fornal (50 Uliczny), Jankowski, Kowalski (81 Jodłowski), Poczwardowski, Wacewicz, Figiel (50 Koprucha).

Sędziował: Krzysztof Rękas (Krasnystaw).